Krótka odpowiedź
Tłumaczenie ustne i ustne blokuje własny głos, ponieważ tego wymaga wymazać swoją podmiotowość, aby służyć podmiotowości innej osobycały dzień, przez lata. To akt twórczy na najwyższym poziomie, zawsze jednak skierowany na zewnątrz: w stronę autora, mówcy, klienta. Poranne strony przywracają ruch odwrotny – pisanie do wewnątrz, tylko dla ciebie – i w ten sposób zapobiegają zniknięciu tłumacza w głosach, których użycza.
Metoda ta w naturalny sposób wpisuje się w ten zawód, ponieważ opanowałeś już surowiec – słowo – i potrzebujesz tylko jednego: przestrzeni, w której możesz z niego korzystać bez konieczności tłumaczenia dla kogokolwiek. Wystarczy dwadzieścia minut dziennie.
Zawód kreatywny, którego nikt nie nazywa kreatywnym
Dobre tłumaczenie nie polega na zastępowaniu słów: to rekonstrukcja znaczenia, rytmu, tonu, intencji w języku, który działa według innych zasad. Tłumacz literatury podejmuje decyzje estetyczne w każdym zdaniu; tłumacz improwizuje rozwiązania w ciągu milisekund. To jest czysta kreatywność pod ekstremalnymi ograniczeniami. A jednak konwencja mówi, że dobry tłumacz jest niewidzialny: im mniej zauważalny, tym lepsza praca.
Ten nakaz niewidzialności odróżnia ten zawód od innych. Dziennikarz przynajmniej podpisuje; tłumacz pragnie zniknąć. Życie zawodowe tak, aby nie zostać zauważonym, ma realny efekt psychologiczny: własny głos, nauczony ukrywania się, zaczyna być trudny do odnalezienia nawet poza pracą.
Najlepszy tłumacz jest niewidzialny. Problem pojawia się wtedy, gdy przestajesz widzieć siebie.
Czytanie autoraBloki specyficzne dla tłumacza
Pierwszym z nich jest wyciszanie własnego głosu: Po latach grania na innych, Twoje własne brzmienie zanika z powodu nieużywania. Drugie to niewidoczne zmęczenie decyzjami: tłumacz ustny i tłumacz podejmują tysiące mikrodecyzji, których nikt nie widzi i nie docenia, co stanowi twórczy drenaż, którego nawet on sam nie zauważa. Trzeci to służebność cudzego tekstu: Zawsze odpowiadasz na oryginał, nigdy nie zaczynasz od zera, a umiejętność zaczynania od zera słabnie.
Ten trzeci punkt jest kluczowy. Sama pusta strona jest przerażająca właśnie dlatego, że Twoje dzieło nigdy nie zaczyna się od pustej strony: zawsze jest tekst źródłowy. Odzyskanie możliwości uruchamiania systemu bez muzyki jest częścią tego zadania i jest z nim powiązane Czym jest blokada twórcza i jak ją pokonać.
Jak poranne strony przywracają głos
Praktyka rozwiązuje główny problem u jego podstaw: poranne strony niczego nie tłumaczą. Nie ma oryginału, nie ma klienta, nie ma lojalności wobec szacunku. Piszesz co chcesz, jakkolwiek chcesz, bez posiadania poprawnej wersji. Dla umysłu, który żyje pod wpływem dokładności i głosu innych, to pozwolenie na bycie niedokładnym i własnym jest lekarstwem.
La spotkanie z artystą Zapewnia drugi składnik: doświadczenie, w którym żyjesz w pierwszej osobie, a nie poprzez tekst. Tłumacz niemal zawsze doświadcza świata przefiltrowanego przez słowa innych; spotkanie polega na bezpośrednim kontakcie z osobą niezapośredniczoną. Spacer, sala muzyczna, targ: informacje docierające do zmysłów, a nie przez stronę.
Napisz bez oryginału
Na porannych stronach nie tłumacz ani nie edytuj w głowie. Zabroń sobie poszukiwania idealnego słowa. Niech wypłynie pierwszy termin, nawet jeśli będzie niezdarny. Celem nie jest dobry tekst, ale raczej reaktywacja głosu, który zaczyna się bez źródła.
Dla mechaników, ten przewodnik służy jako punkt wyjścia i podtrzymuje praktykę w miarę upływu czasu, jak utrzymać praktykę twórczą.
Od obcego ucha do własnego
Tłumacz ma niezwykły słuch: wychwytuje niuanse rejestru, ironię, podwójne znaczenia, rytm prozy. To prezent. Problem w tym, że to ucho zawsze jest wskazując, słuchając głosu drugiej osoby, aby go odtworzyć. Rzadko zwraca się do wewnątrz, żeby posłuchać swoich. Z biegiem lat ten mało słyszalny wewnętrzny głos staje się trudny do usłyszenia nawet dla jego właściciela.
Poranne strony są ćwiczeniem nadstaw ucho w swoją stronę. Pisząc bez oryginału, tłumacz zmuszony jest słuchać tego, co ma do powiedzenia, a nie tego, co powiedział ktoś inny. Na początku jest to trudne: pojawia się cisza, poczucie, że nie ma się nic własnego. Jest to normalne i tymczasowe. Pod ciszą kryje się głos, który potrzebował, żeby ktoś go usłyszał ponownie. Spotkanie z artystą przyspiesza ten proces, ponieważ oferuje doświadczenia z pierwszej ręki – a nie zapośredniczone tekstem – w których ten głos może wreszcie przemówić.
Tłumacz lepiej, gdy znajdziesz swój głos
Jest nieoczekiwana nagroda zawodowa. Tłumacz posługujący się własnym, żywym głosem tłumacz z większym uchem: lepiej rozróżnia rejestry, znajduje bardziej naturalne rozwiązania, z większą finezją postrzega ton oryginału. Własny głos nie konkuruje z głosem autora; on to dostraja. Wielcy tłumacze literatury są zazwyczaj także pisarzami lub praktykami własnego pisarstwa i nie jest to przypadek.
Utrzymanie głosu nie powstrzymuje Cię od pracy: sprawia, że jesteś w niej lepszy. Jeśli podzielisz się z kolegami z sąsiednich zawodów słowem, przewodnikami dziennikarze i dla odzyskać kreatywność w wieku dorosłym Uzupełniają obraz.