Spotkanie z artystą można doskonale odbyć bez wychodzenia z domu. Ich podstawową zasadą jest to, aby nie wychodzić, ale zarezerwować trochę czasu dla siebie, bez produktywnego planu, na coś, co karmi twoją wyobraźnię. Jeśli jesteś zamknięty, chory lub masz dziecko, odtwarzasz tę zmianę kontekstu w swoim wnętrzu: inny pokój, inne światło, inny rytuał. Samotność i zabawa nie podlegają negocjacjom.
Kiedy Julii Cameron opisuje spotkanie z artystą en Droga artystywyobraź sobie to jako małą cotygodniową wycieczkę: wybierasz się sam do sklepu z tkaninami, muzeum, nad rzekę, do ciekawego sklepu z narzędziami, gdziekolwiek, co budzi w Tobie poczucie zachwytu. Obraz „wyjścia” tak bardzo przywiązał się do tego pojęcia, że wiele osób wierzy, że jeśli nie możesz wyjść, nie możesz umówić się na randkę.
To nie tak. I to właśnie ludzie, którzy nie mogą wychodzić – ci, którzy przebywają w zamknięciu, rekonwalescencja po operacji, ci, którzy właśnie urodzili dziecko, ci, którzy opiekują się niesamodzielnym członkiem rodziny – są tymi, którzy najbardziej potrzebują tego twórczego nawadniania. Dobra wiadomość: spotkanie z artystą mieści się w czterech ścianach. Musisz tylko zrozumieć, co sprawia, że to działa.
Co naprawdę sprawia, że spotkanie z artystą jest tak ważne?
Przed listą pomysłów warto zrozumieć mechanizm. Cameron zbudował cytat na trzech filarach i żaden z nich nie wymaga przejścia przez drzwi domu.
Po pierwsze, samotność. Spotkanie jest z samym sobą. To nie jest wyjście z partnerem ani plan z przyjaciółmi. Powód jest psychologiczny: kiedy jesteś z drugą osobą, część twojej uwagi jest jej poświęcona. Data wymaga całej Twojej uwagi, aby być dostępnym dla Twojego wewnętrznego świata. Dlatego nawet jeśli z kimś mieszkasz, randka w domu rozpoczyna się od uzgodnienia czasu chronionej samotności.
Po drugie, brak użytecznego celu. To nie czas na naukę czegoś „pożytecznego”, ani na robienie postępów w pracy, ani na bycie produktywnym. Nadszedł czas na zabawę. Kreatywny mózg ładuje się dokładnie wtedy, gdy przestaniesz wymagać od niego wyników. W domu jest to jeszcze łatwiejsze do uszanowania niż na zewnątrz.
Po trzecie, zmiana ram. Wyjście pomaga, bo przełamuje rutynę: inny krajobraz, inne bodźce. Ale zmianę ramy można wykonać wewnątrz. Pokój, którego zwykle do tego nie używasz, zapalona świeca, koc, inne światło, telefon komórkowy w innym pokoju. Mózg rozumie, że „to jest wyjątkowe” na podstawie rytuału, a nie współrzędnych GPS.
„Randka z artystą to wyprawa, odświętna wycieczka zaplanowana z wyprzedzeniem i zarezerwowana tylko dla Ciebie.”
Julii Cameron, Droga artysty20 randek z artystą, które mieszczą się w domu
Oto one. Wybierz jeden na tydzień. Nie rób ich wszystkich na raz: magia tkwi w czekaniu i regularności. Niektórzy proszą o trochę energii; inne można wykonywać z łóżka.
Aby zreorganizować przestrzeń (i głowę)
- Stwórz kącik piękna. Oczyść małą powierzchnię – półkę, parapet – i umieść na niej tylko te rzeczy, na które lubisz patrzeć: roślinę, pocztówkę, kamień, ładny kubek. To nie jest sprzątanie domu. To budowanie małego wizualnego ołtarza tylko dla twojej przyjemności.
- Zorganizuj swoją półkę z książkami według koloru lub emocji. Nie w kolejności alfabetycznej ani według użyteczności. Ze względu na to, jak czujesz się w lędźwiach. To zaskakująco pożywna gra wizualna.
- Stwórz „wystawę” jednego obiektu. Wybierz coś, co masz – wazon, stare narzędzie, muszlę – umieść to w dobrym świetle i patrz na to przez dziesięć minut, jakbyś był w muzeum. Narysuj, jeśli masz na to ochotę.
Aby odżywiać Cię przez uszy
- Posłuchaj całego albumu, od początku do końca, nie robiąc nic więcej. Leżę, oczy zamknięte, bez ekranu. Pełny album to zupełnie inne przeżycie niż playlista w tle.
- Zrób sesję podcastu na temat czegoś, co nie ma nic wspólnego z Twoją pracą. Historia latarni morskich, wulkanologia, XVIII-wieczne robótki ręczne. Wolna ciekawość jest kreatywnym paliwem.
- Śpiewaj. Pod prysznicem, w kuchni, przy zamkniętych drzwiach. Śpiew to jeden z najbardziej antyintelektualnych i wyzwalających cytatów, jakie istnieją.
Aby odżywić Cię poprzez oczy
- Przeglądaj książkę o sztuce lub fotografii, nie czytając ani jednego słowa. Tylko obrazy. Jeśli nie masz ich w domu, cyfrowe zbiory najważniejszych muzeów są otwarte i bezpłatne.
- Wybierz się w wirtualną podróż. Zwiedzaj spokojnie sale odległego muzeum online lub spaceruj ulicami miasta, które marzysz o odwiedzeniu, korzystając z mapy. To całkowicie trafny cytat, gdy nie możesz się ruszyć.
- Obejrzyj film, który „zawsze chciałeś zobaczyć”, a którego nigdy nie widziałeś. Sam, z popcornem, bez komórki. Tę, którą odkładasz na później, bo uważasz ją za kaprys. Chodzi o kaprys.
- Sprawdź stare zdjęcia. Twoje, rodzina, podróże. Pamięć wzrokowa reaktywuje wiele uśpionych materiałów twórczych.
Do zrobienia z twoimi rękami
- Z czystej ciekawości ugotuj nowy przepis. Nie dlatego, że potrzebuję kolacji. Coś, czego nigdy nie próbowałeś, z kuchni, która Cię intryguje. Data jest procesem, a nie potrawą.
- Maluj tym, co masz. Akwarele dziecięce, markery, kawa jako tusz. Bez zamiaru sprawiania, żeby wyglądało to dobrze.
- Napisz odręcznie prawdziwy list do ważnej osoby. Nie koniecznie wysłać. Gest powolnego pisania do kogoś jest głęboko twórczy.
- Zrób kolaż ze starych czasopism i nożyczek. Wycinanie i wklejanie bez planu to jedna z najbardziej odblokowujących czynności.
- Ułóż lub udekoruj coś tylko dla urody. Przyszyj inny guzik, pomaluj słoik, zakryj notatnik. Małe rzemiosło, wielka przyjemność.
Na dni o niskiej energii (z łóżka)
- Czytaj poezję na głos, dla siebie. Wiersz, powoli, dwa razy. Poezję należy słuchać, a nie tylko czytać po cichu.
- Napisz listę „dziesięciu rzeczy, które kochałem, gdy miałem dziesięć lat”. To ćwiczenie Camerona, które reaktywuje pogrzebane zainteresowania. Wspinaczka na drzewa, dinozaury, rysowanie map. Są tam wskazówki.
- Wyobraź sobie i zaprojektuj niemożliwy projekt na papierze. Dom, który byś zbudował, książkę, którą byś napisał, ogród, który zasadziłeś. W szczególności sny za pomocą ołówka są kreatywne i relaksujące.
- Wyjrzyj przez okno przez piętnaście minut bez telefonu komórkowego. Tylko spójrz: chmury, ludzie, drzewo. Powolna uwaga to mięsień potrzebny kreatywności.
- Słuchaj opowiadania lub audiobooka z zamkniętymi oczami. Ponowne opowiadanie historii, tak jak wtedy, gdy byłeś dzieckiem, uzupełnia twoją wyobraźnię bez marnowania energii.
Jak chronić datę, gdy mieszkasz z kimś
Najczęstszą przeszkodą nie jest brak pomysłów: jest to brak samotności. W zamkniętym mieszkaniu z partnerem, dziećmi lub rodziną 45 minut samotności wydaje się niemożliwym luksusem. Trzy taktyki, które działają:
Ogłoś to, nie improwizuj. Powiedz głośno: „Niedziela od szóstej do siódmej to mój czas, nie przeszkadzaj mi, chyba że w nagłych przypadkach”. To, co nazwane, cieszy się większym szacunkiem niż to, co próbuje się ukraść w milczeniu.
Wykorzystaj luki, które już istnieją. Drzemka dziecka, czas, kiedy inni oglądają serial, wczesny poranek, zanim dom się obudzi. Nie musisz tworzyć nowego czasu; musisz zająć się luką, która już istnieje.
Obniż poprzeczkę bez poczucia winy. Jeśli w tym tygodniu masz tylko 20 minut, to jest to dobre 20 minut. Spotkanie z artystą nie jest tematem zaliczonym lub niezaliczonym. To relacja, która pozostaje żywa. Jak każdy związek, ten lepiej przetrwa krótkie i ciągłe spotkania niż wielkie randki, które nigdy nie dochodzą do skutku.
Rekonwalescencja jako czas twórczy (nie stracony)
Jest coś, co Cameron powtarza, a co warto usłyszeć, jeśli jesteś chory lub wracasz do zdrowia: Okresy wymuszonego bezruchu nie są przestojami dla kreatywności; wiele razy jest odwrotnie. Ciało w spoczynku uwalnia umysł. Wiele pomysłów, projektów i zmian życiowych rodzi się w szpitalnym łóżku, na długim zwolnieniu lekarskim, w zamknięciu.
Sztuka polega na tym, aby doświadczyć tego czasu jedynie jako straty – „Nic nie mogę zrobić” – a nie jako zmiany trybu. nie możesz tego zrobić zwykle. Ale możesz patrzeć, słuchać, wyobrażać sobie, pamiętać i grać. I tego właśnie uczy spotkanie z artystą.
Jeśli chcesz nadać strukturę tej chwili, kompletna metoda Julii Cameron łączy spotkanie z artystą z poranne strony, które również wykonuje się z łóżka z notatnikiem. Razem tworzą praktykę, która nie wymaga od ciebie bycia zdrowym, wolnym czy przebywania na ulicach: wystarczy, że będziesz skłonny poświęcić sobie codziennie trochę uwagi.
Wychodzenie jest fajne. Ale randka z artystą nigdy nie dotyczyła miejsca. Od pierwszego dnia chodziło o powrót do ciebie.