Julii Cameron zaplanowała spotkanie z artystą jako działanie ściśle indywidualne: dwie godziny sam na sam, z Tobą i Twoim wewnętrznym artystą, bez partnera, przyjaciół i dzieci. Robienie tego we dwoje łamie swoją główną funkcję, jaką jest odbudowa relacji z samym sobą. Możesz dzielić czas kreatywny ze swoim partnerem osobno, ale data tygodniowa, zgodnie z metodą, jest wykonywana samodzielnie.
Jak dokładnie wygląda spotkanie z artystą?
La spotkanie z artystą Jest to drugie, obok porannych stron, podstawowe narzędzie metody Julii Cameron. Polega na zarezerwowaniu raz w tygodniu bloku około dwóch godzin na zrobienie czegoś, co karmi twojego wewnętrznego artystę: spacer po rynku, wizyta w sklepie z tkaninami, samotne pójście do kina, siedzenie w parku i oglądanie, zwiedzanie okolicy, której nie znasz. To nie jest zwykły wypoczynek: to randka z samym sobą, po wcześniejszym umówieniu.
I tu pojawia się część, którą wiele osób przeocza: Cameron podkreśla, niemal wielkimi literami, że cytat jest samotny. Nie jedziesz ze swoim partnerem, najlepszym przyjacielem ani dziećmi. Idziesz sam. Ta samotność nie jest szczegółem: jest aktywnym składnikiem.
Randka z artystą to randka. I to ty chodzisz na ważne spotkania, a nie ty ze swoją świtą.
O samotnym charakterze randkiDlaczego Cameron upiera się, że zrobi to sam
Powodem jest to, że randka nie szuka zabawy, ona szuka ponowne połączenie ze sobą. Kiedy towarzyszysz, niezależnie od tego, jak bardzo kochasz tę osobę, część twojej uwagi skupia się na niej: jeśli się nudzi, co myśli o tym miejscu, o rozmowie, negocjacjach, gdzie zjeść. Twój wewnętrzny artysta, który jest nieśmiały i łatwo się ukrywa, nie ujawnia się, gdy przed tobą stoi inna osoba. Wychodzi w ciszy, kiedy nikt Cię nie obserwuje i możesz zatrzymać się na dwadzieścia minut przed witryną sklepową bez konieczności składania wyjaśnień.
Cameron opisuje wewnętrznego artystę niemal jak dziecko: potrzebuje niepodzielnej uwagi, aby zaufać. Jeśli na ich cotygodniowych randkach zawsze jest ktoś inny, dziecko uczy się, że nigdy nie będzie miało Twojej pełnej uwagi i wycofuje się. Samotność cytatu jest tym, co mu mówi: tego popołudnia tylko ty się dla mnie liczysz.
Spotkanie krajowe lub negocjacja gustów
Randkowanie jako para ma tendencję do degradacji w jednym z dwóch kierunków. Lub staje się pobyt domowy — w końcu mówisz o kredycie hipotecznym, dzieciach, liście zakupów — lub w negocjacje gustów gdzie nikt nie robi tego, o co tak naprawdę prosiło jego ciało. W obu przypadkach wewnętrzny artysta zostaje w domu. To, co było randką ze sobą, znów staje się wspólnym życiem.
Niuanse: kiedy ma to sens
To powiedziawszy, w prawdziwym życiu zdarzają się pęknięcia tam, gdzie reguły miękną. Oto uczciwe niuanse:
- Jeśli twój partner również stosuje tę metodę, możecie wyjechać tego samego dnia, o tej samej godzinie, każdy z Was osobno na umówioną wizytę i spotkać się później. To nie jest randka we dwoje: to dwie skoordynowane randki solo. To naprawdę działa, ale także powoduje współudział.
- Jako okazjonalna dodatkowa aktywność, wspólne zrobienie czegoś twórczego jest w porządku – warsztaty, wystawa, koncert – ale liczy się to jako czas we dwoje, a nie randka z artystą. Nie myl ich ani nie zastępuj.
- W troskliwych okolicznościach (dziecko, osoba niesamodzielna) gdzie całkowita samotność jest niemożliwa, randka z częściowym towarzystwem jest warta więcej niż nic. Perfekcja nie powinna uniemożliwiać możliwego.
Jak chronić swoją przestrzeń twórczą w związku
Podstawowym problemem nie jest para, ale poczucie winy. Wiele osób – zwłaszcza kobiet, które zostały historycznie wykształcone, aby być dostępnymi – niezwykle trudno jest zarezerwować dwie godziny samotnie bez poczucia, że kogoś porzucają. Spotkanie z artystą to między innymi szkolenie z zakresu dać ci pozwolenie. Oto trzy sposoby, aby to zrobić bez uszkodzenia łącza:
- Wyjaśnij swojemu partnerowi, co to jest i dlaczego. Nie jako wyrzut („muszę od ciebie odejść”), ale jako troskę („to mi dobrze i wrócę lepszy”). Partner, który rozumie metodę, chroni ją, zamiast z nią konkurować.
- Umieść spotkanie w kalendarzu jako coś niepodlegającego negocjacjompodobnie jak wizyta u lekarza. To, co nie jest zaplanowane, nie dzieje się.
- Zaproponuj, że pozwolisz mu mieć własną przestrzeń. Wzajemność dezaktywuje poczucie winy: jeśli oboje macie swoje dwie godziny, nikt nie czuje się opuszczony.
Powrót do siebie na dwie godziny w tygodniu nie oznacza dystansowania się od partnera. To mieć coś całościowego do zaoferowania, kiedy wrócisz.
O indywidualnej przestrzeni jako paraCo to wszystko mówi o miłości i kreatywności
W tej pozornie sztywnej zasadzie jest coś głębokiego. Zdrowych relacji nie buduje całkowita fuzja, ale dwoje ludzi, którzy zachowują swoje własne centrum. Spotkanie z artystą chroni to centrum. Cameron dobrze o tym wie: poświęcił strony temu, jak więzi, nawet romantyczne, mogą nieumyślnie stać się hamulcami twórczymi, gdy jedno zlewa się z drugim. Trzymanie randki w samotności nie jest egoizmem; Jest to warunek, aby nie mieć później pretensji do ukochanej osoby za to, że „nie zostawiła ci czasu”.
Jeśli Twój partner zaczyna z Tobą w tym temacie, być może zainteresuje Cię także obejrzenie poranne strony jako para, gdzie odpowiedź jest nieco inna. A jeśli chcesz mieć wspólny plan działania, ale z chronionymi indywidualnymi przestrzeniami, bezpłatny 12-tygodniowy kurs To dobry sposób, aby zacząć w tym samym czasie, bez napadania na Ciebie.