Seria · Bloki kreatywne

Blokada spowodowana akademickim perfekcjonizmem: gdy rygor zabija artystę

Lata akademickiego szkolenia uczą, jak nie popełniać błędów: cytować, kwalifikować, przewidywać zastrzeżenia recenzenta przed napisaniem. To cenne szkolenie. Ma to jednak swoją ciemną stronę: każde pierwsze zdanie zamienia w egzamin, a każdą pustą stronę w zagrożenie. Jeśli rygor pozbawił Cię własnego głosu, to jest mapa, dzięki której możesz go odzyskać bez rezygnacji z pracy.

Czytanie · ~11 minut · Ścieżką Twojego artysty

Perfekcjonizm Akademia blokada pisarska poranne strony Julii Cameron

Krótka odpowiedź

Perfekcjonizm akademicki blokuje, ponieważ przekształca kreatywność w ocenę. Po latach szkolenia, aby wykryć błąd, badacz Nie da się napisać pierwszego zdania, nie oceniając go jednocześnie., a ten sędzia wewnętrzny paraliżuje projekt jeszcze przed jego urzeczywistnieniem. Wyjściem nie jest porzucenie rygoru – co wciąż jest twoim zadaniem – ale oddzielenie w czasie momentu tworzenia od momentu poprawiania.

To oddzielenie jest dokładnie tym, czego uczy Droga Artysty. Strony poranne są przestrzenią bez recenzenta, bez notatki, bez późniejszego czytania. Dla umysłu akademickiego ta wolna strefa ma niemal terapeutyczne działanie: ponownie uczysz się, że tworzenie i ocenianie to dwie różne czynności.

Dlaczego środowisko akademickie jest wylęgarnią blokady

Szkolenie podyplomowe nagradza konkretną zaletę: przewidywanie błędów. Dobry badacz przewiduje sprzeciw, chroni stwierdzenie i kwalifikuje się, dopóki nie będzie już niczego, co można zaatakować. Ta umiejętność jest niezbędna do publikowania. Problem pojawia się, gdy ten sam odruch zostaje aktywowany w fazie tworzenia, gdzie jego zadanie jest zupełnie odwrotne: wyrzucanie surowych, wciąż nie do obrony pomysłów.

Psychologia rozróżnia perfekcjonizm adaptacyjny — wysokie standardy, które napędzają doskonalenie — i perfekcjonizm nieprzystosowany —strach przed porażką, który uniemożliwia start. Środowisko akademickie często je myli: uczy wysokich standardów, ale rzadko uczy, jak je wyłączyć w pierwszej wersji. Rezultatem jest doktorant, który od miesięcy nie napisał rozdziału, ponieważ żadna wersja nie jest na równi.

Rygor przeznaczony jest do drugiego czytania. Jeśli zaprosisz go na pierwsze, pierwszego nie będzie.

Czytanie autora

Trzy objawy bloku akademickiego

Rozpoznanie ich jest wygodne, ponieważ maskują one pracowitość. Pierwszym z nich jest nieskończone badania: przeczytaj jeszcze jedno źródło i kolejne, żebyś nie musiał jeszcze pisać. Drugie to Paraliż pierwszego zdania: przepisz pierwszy akapit dwadzieścia razy, nie przechodząc nigdy do drugiego. Trzeci to przypis obronny: do każdego stwierdzenia dodawaj tyle zastrzeżeń, że pierwotny pomysł znika.

Wszystkie trzy mają wspólny rdzeń: mylenie wersji roboczej z produktem końcowym. W perfekcjonistycznym umyśle akademickim nie ma pojęcia „użytecznego śmiecia”, tej pierwszej, celowo złej wersji, która służy odkryciu, co chcesz powiedzieć. Odzyskanie tej koncepcji jest centralnym punktem pracy. Jeśli chcesz szerszego spojrzenia na to zjawisko, przeczytaj Czym jest blokada twórcza i jak ją pokonać.

Antidotum: odzyskaj kreatywność, nie tracąc pracy

Propozycja Camerona zaskakująco dobrze pasuje do wytrenowanego umysłu. Nie wymaga od ciebie wyrzeczenia się rygoru; prosi cię o to miejsca. Poranne strony piszą bez adresata i bez oceny: nikt ich nie przeczyta, nawet ty. Dla kogoś, kto jest przyzwyczajony do pisania zawsze dla wyimaginowanego trybunału, to milczenie jest odkrywcze.

Drugim narzędziem jest spotkanie z artystą: cotygodniowa samotna wycieczka bez produktywnego celu, aby napełnić studnię, z której pochodzą pomysły. Akademia opróżnia to dobrze w oparciu o żądania; cytat go wypełnia. Badacze, którzy go wypróbowali, opisują nieoczekiwany efekt: wracają do swojej formalnej pracy z większą liczbą pomysłów, a nie mniejszą.

Metoda

Oddziela tworzenie od poprawiania

Zarezerwuj poranek na surową produkcję, bez naciskania przycisku recenzji. Rygorystyczną korektę zostaw na inną sesję, najlepiej na inny dzień. Twoje wykształcenie akademickie zabłyśnie w drugiej fazie. Po prostu nie musisz atakować tego pierwszego.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak te pomysły przekładają się na konkretną rutynę zawodową, zajrzyj do siostrzanego przewodnika Ścieżka Artysty dla doradców finansowych stosuje tę samą zasadę do innego umysłu wyszkolonego w rygorystyczności i dokładności.

Pozwolenie na zapisywanie śmieci (i dlaczego to działa)

Pisarka Anne Lamott spopularyzowała ideę, którą każdy akademicki umysł powinien usłyszeć: „gówniany pierwszy szkic”, celowo zły pierwszy projekt. To nie jest ustępstwo na rzecz lenistwa; To jest metoda. Nikt nie pisze dobrze za pierwszym razem, nawet ci, którym się to podoba. Różnica między tym, kto ukończy, a kto się rozbije, nie polega na talencie, ale na pozwoleniu na wyprodukowanie brzydkiej wersji, która później zostanie naprawiona.

Dla badacza koliduje to bezpośrednio z całym jego szkoleniem, w ramach którego to, co zostało dostarczone, musi już dać się obronić. Ale projekt nie został dostarczony: praca została wykonana. Zaakceptuj pierwszą wersję rozdziału, artykułu lub prezentacji może i powinno być złe To właśnie odblokowuje przepływ. Rygor pojawia się później, w recenzji, gdzie Twój trening jest ogromną zaletą. Oddziel te dwie chwile, a odkryjesz, że dyscyplina nigdy nie była problemem: problemem było to, że pojawił się zbyt wcześnie.

Warto również pamiętać, że większość wielkich myślicieli stworzyła góry wyrzuconego materiału, aby dojść do tego, co trwałe. Opublikowana praca to widoczny wierzchołek góry lodowej nieudanych szkiców, porzuconych notatek i pomysłów, które nie wypaliły. Ten, kto pozwala sobie jedynie na wytwarzanie definitywnego, niczego nie produkuje, ponieważ definitywne nigdy nie rodzi się definitywne: wyłania się powoli z mnóstwa niedoskonałego materiału, który ktoś miał odwagę najpierw źle napisać.

Co zyskasz, gdy na początku przestaniesz wymagać doskonałości?

Ta zmiana nie czyni Cię gorszym badaczem. sprawia, że jesteś tym, który kończy się. Teza, która tkwiła w miejscu przez rok, zaczyna się poruszać, gdy zgodzisz się napisać złe rozdziały, które później poprawisz. Przedmiot wychodzi z szuflady. I często pojawia się na nowo coś, co rygor pogrzebał: własny głos, ten rozpoznawalny ton, który odróżnia myśliciela od zwykłego technika.

Odzyskanie kreatywności w wieku dorosłym, po latach treningu, który ją oswoił, jest możliwe i częstsze, niż się wydaje. Możesz przeczytać, jak inni to przeżywają odzyskać kreatywność w wieku dorosłym i, jeśli potrzebujesz szybkich wyników, w jak szybko pokonać blokadę twórczą.

Często zadawane pytania dotyczące akademickiego perfekcjonizmu i kreatywności

Dlaczego rygor akademicki blokuje kreatywność?

Ponieważ studia podyplomowe uczą odruchu przewidywania i eliminowania błędów, co jest zaletą w przypadku publikacji, ale trucizną w przypadku pierwszej wersji. Kiedy ten wewnętrzny sędzia zostanie aktywowany w fazie tworzenia, ocenia każde zdanie, zanim powstanie, i paraliżuje pisanie. Rygor nie jest problemem; Problemem jest zbyt wczesne zastosowanie.

Czy muszę zrezygnować z rygoru, aby ponownie tworzyć?

Nie. Kluczem nie jest wyeliminowanie rygoru, ale jego odroczenie. Oddzielasz w czasie moment surowej produkcji od momentu korekty: poranek na tworzenie bez oceniania, kolejna sesja na przeglądanie z całą swoją akademicką dyscypliną. W ten sposób Twój trening będzie wyróżniał się tam, gdzie jest potrzebny, bez naruszania fazy, w której przeszkadza.

Jakie są objawy blokady perfekcjonizmu akademickiego?

Trzy główne: nieskończone badania (przeczytaj jeszcze jedno źródło, żeby jeszcze nie pisać), paraliż pierwszego zdania (przepisanie pierwszego akapitu bez posuwania się do przodu) i przypis obronny (tyle zastrzeżeń, że pierwotny pomysł znika). Wszyscy trzej mylą wersję roboczą z produktem końcowym.

W jaki sposób poranne strony pomagają umysłowi akademickiemu?

Tworzą strefę bez recenzentów: teksty, których nikt nie przeczyta, nawet Ty, bez oceny. Dla kogoś, kto jest przyzwyczajony do pisania zawsze dla wyimaginowanego sądu, cisza ta zmusza umysł do oddzielenia tworzenia od oceniania, co jest dokładnie tą zdolnością, którą połączył akademicki perfekcjonizm.

Jaka jest różnica między perfekcjonizmem adaptacyjnym a nieadaptacyjnym?

Perfekcjonizm adaptacyjny to wysokie standardy, które popychają Cię do doskonalenia; Nieprzystosowawczym jest strach przed porażką, który uniemożliwia start. Środowisko akademickie dobrze uczy wysokich standardów, ale rzadko uczy je wyłączać na etapie pierwszej wersji, dlatego wielu badaczy, nie zdając sobie z tego sprawy, trafia na stronę nieprzystosowawczą.

Czy odzyskanie kreatywności sprawi, że będę lepszym badaczem?

W praktyce tak, ponieważ dzięki temu jesteś wykonawcą. Zablokowane prace zaczynają się poruszać, gdy zgodzisz się na pisanie niedoskonałych rozdziałów, które później będziesz poprawiać, a spotkanie z artystą wypełnia studnię pomysłów, której ciągłe żądanie opróżnia. Wielu wraca do swojej formalnej pracy z większą liczbą pomysłów, a nie z mniejszą.

Daj sobie pozwolenie na złe pisanie

Ścieżka artysty to ustrukturyzowane pozwolenie na produkcję niedoskonałych szkiców w ciągu dwunastu tygodni. Zupełnie odwrotnie niż egzamin stały. Bezpłatny.

Zacznij za darmo →

Źródła

Odniesienia do Julii Cameron parafrazujemy z Drogi artysty (1992). Rozróżnienie między perfekcjonizmem adaptacyjnym i nieadaptacyjnym pochodzi z głównego nurtu literatury psychologicznej.