Przesilenie letnie przypada na półkuli północnej 20 lub 21 czerwca i jest dniem z największą liczbą godzin świetlnych w roku: około piętnastu w Madrycie, szesnastu w Paryżu i ponad osiemnastu w Sztokholmie. To najlepsza pora roku na długie spotkanie z artystą i naturalny czas na zamknięcie dwunastu tygodni Ścieżki Artysty, jeśli zaczynałeś w równonocy wiosennej.
Co dokładnie wydarzy się 21 czerwca
Przesilenie to moment, w którym oś obrotu Ziemi osiąga maksymalne nachylenie w kierunku Słońca. Na półkuli północnej występuje między 20 a 21 czerwca – czasami 22 – i oznacza dzień z największą liczbą godzin świetlnych w roku. Na półkuli południowej ten sam moment przypada na przesilenie zimowe: najdłuższą noc.
Słowo pochodzi z łaciny siostra słońce, słońce się zatrzymało. Przez kilka dni wokół tej daty pozycja Słońca na horyzoncie o świcie prawie się nie zmienia. Wydaje się, że przestaje. Potem zaczyna się wycofywać.
To, ile światła otrzymasz, zależy brutalnie od szerokości geograficznej. W Barcelonie między wschodem a zachodem słońca upływa około piętnastu godzin i piętnastu minut. W Paryżu szesnaście po dziesiątej. W Sztokholmie, osiemnasta trzydzieści. W Tromsø, w północnej Norwegii, Słońce nie zachodzi bezpośrednio: przez dwa miesiące nieprzerwanie świeciło słońce.
A oto asymetria, o której prawie nikt nie wie, a warto wiedzieć, jeśli wstajesz o świcie: Najwcześniejszy wschód słońca w roku nie przypada w dniu przesilenia. Przypada kilka dni wcześniej, około 14-17 czerwca na średnich szerokościach geograficznych. Ostatni zachód słońca nastąpi kilka dni później, około 24-27. Przyczyną jest równanie czasu, opóźnienie pomiędzy rzeczywistym południem słonecznym a południem zegarowym. Przesilenie ma najdłuższy dzień, ale nie najwcześniejszy poranek.
Dlaczego najdłuższy dzień to dobra twórcza wiadomość (i zła)
Dobra wiadomość: przed Tobą wspaniały dzień świetlny. Jeśli randka z artystą polega na wyjeździe na wieś z notatnikiem, zrobieniu zdjęć, czerpaniu z życia lub po prostu wędrówce bez celu, przesilenie daje margines, jakiego nie daje żaden inny dzień w roku. Możesz wyjść o szóstej rano i wrócić o dziesiątej wieczorem, nie włączając latarki.
Zła wiadomość: przesilenie jest także szczytem wszystkiego innego. Jest to czas uroczystości – nocy w San Juan, ognisk, festiwali – zakończenia roku szkolnego, zakończenia semestru i rozpoczęcia sezonu zobowiązań społecznych. Julii Cameron upiera się, że randkowanie z artystą to akt samotności, a 21 czerwca to prawdopodobnie najbardziej towarzyski dzień w roku w regionie Morza Śródziemnego.
Praktyczną konsekwencją jest to, że musisz podjąć decyzję. Albo przesilenie jest świętem, albo jest randką z artystą i obie rzeczy są uzasadnione, ale nie są tym samym, niezależnie od tego, jak bardzo to drugie z zewnątrz wygląda podobnie do pierwszego. Randka z artystą nie polega na dobrej zabawie. To bycie z tobą wystarczająco długo, żeby coś się pojawiło.
Moja propozycja: część dnia. Poranek jest Twój, od świtu do południa. Noc należy do wszystkich. To jedyny dzień w roku, kiedy taki podział pasuje.
Randka z artystą przesilenia: scenariusz dwunastogodzinny
Nie musisz tego wszystkiego robić. To menu, a nie egzamin.
05:30 — Świt. Sprawdź godzinę wschodu słońca w swoim mieście i bądź na swoim miejscu piętnaście minut wcześniej. Miejsce z horyzontem: plaża, dach, punkt widokowy, otwarte pole. Nie noś słuchawek. Nie rób zdjęć przez pierwsze dziesięć minut. To zaskakująco trudne i wymaga ćwiczeń.
06:30 — Poranne strony, z dala od domu. Trzy strony zapisane gdziekolwiek jesteś. Pisanie na świeżym powietrzu zmienia to, co piszesz: jest więcej świata i mniej rozmyślań. Jeśli interesuje Cię zjawisko, omawiamy je w spotkanie z artystą w naturze i w punkty widokowe do pisania.
08:00 — Samo śniadanie. Brak telefonu. Na wszelki wypadek z otwartym notatnikiem.
10:00 — Wyprawa. Oto część, którą Cameron nazywa wypełnieniem studni: celowe wystawianie się na widoki, tekstury, dźwięki i miejsca, których normalnie byś nie wybrał. Małe muzeum. Sklep z narzędziami. Przedszkole. Rynek. Odcinek rzeki. Zasadą jest, że jest nowy i bezużyteczny.
14:00 — Drzemka. Bez ironii. Twórczy szczyt dnia nie przypada na południe, a ty nie śpisz od ośmiu godzin.
17:00 — Czas na równowagę. Jeśli przesilenie zakończy Twoje dwanaście tygodni, nadszedł czas, aby otworzyć list, który napisałeś do siebie w dniu równonocy. Przeczytaj go w całości, zanim go ocenisz. Następnie napisz odpowiedź.
21:45 — Zachód słońca. Oglądaj zachód słońca. Jutro będzie trwał minutę krócej.
Zamknij tutaj dwanaście tygodni
Jeśli rozpoczynałeś Ścieżkę Artysty w równonoc wiosenna, dwanaście tygodni zakończy się około 12 czerwca. Przesilenie nadchodzi osiem lub dziewięć dni później, a ta przerwa jest darem: daje czas na ukończenie kursu bez pośpiechu i zarezerwowanie najdłuższego dnia na ceremonię.
Cameron poświęca dwunasty tydzień na odzyskanie poczucia wiary. To najtrudniejszy tydzień, o którym można pisać bez popadania w banał, bo proponuje nie wierzyć w nic szczególnego, ale zachowywać się tak, jakby warto było kontynuować pracę, nawet jeśli nie ma na to żadnych gwarancji. W tym przypadku przesilenie jest niemal prymitywną metaforą, ponieważ jest tak dokładne: najjaśniejszy dzień w roku jest jednocześnie pierwszym dniem zjazdu, a mimo to słońce wschodzi.
Ćwiczenie na zakończenie, które polecam, ma charakter materialny, a nie symboliczny. Zbierz poranne strony z dwunastu tygodni. Nie czytaj ich: zważ je. Spójrz na głośność. Osiemdziesiąt cztery dni razy trzy strony to dwieście pięćdziesiąt dwie strony zapisane odręcznie. To istnieje. To było w tobie trzy miesiące temu, a teraz jest w pudełku.
A potem zdecyduj, co z nimi zrobić. Są tacy, którzy je trzymają. Są tacy, którzy je palą – omawiamy ten rytuał w spalić poranne strony—. Nie ma dobrej odpowiedzi, ale jest zła: przeczytaj je ponownie, szukając dowodu na poprawę. To nie po to.
Jesień lipca: o czym nikt Ci nie mówi
22 czerwca dni zaczynają być coraz krótsze. Na początku niezauważalnie: na średnich szerokościach geograficznych przez pierwsze dwa tygodnie tracisz mniej niż minutę dziennie. Ale w sierpniu strata przyspiesza do trzech minut dziennie, a we wrześniu różnica jest wyraźna.
Spadek ten zbiega się z wakacjami, zerwaniem z rutyną, cudzymi łóżkami i przerwanymi harmonogramami. Statystycznie jest to pora roku, kiedy większość ludzi porzuca codzienną praktykę, którą utrzymywała od miesięcy. Nie dlatego, że lato jest wrogie kreatywności – nie jest – ale dlatego, że lato jest wrogie kreatywności. rutyny, a kreatywność Camerona jest z założenia rutynowa.
Strategia, która działa, polega na ograniczaniu, a nie zatrzymywaniu. Jedna strona zamiast trzech. Mały notatnik w walizce. Strony pisane o jedenastej rano na tarasie, zamiast o siódmej w kuchni. Traktujemy to poranne strony na wakacjach i w Drogą Artysty w lipcu i sierpniu.
A kiedy wrócisz we wrześniu, nadejdzie kolejny wspaniały moment na rozpoczęcie roku. The powrót września jest dla wielu ludzi bardziej realny niż 1 stycznia.
Pięć sposobów na świętowanie, jeśli nie masz dwunastu godzin
Pełna wersja to luksus. Te wersje pasują do normalnego życia.
Trzydzieści minut: świt i nic więcej. Wstań, wyjdź, popatrz, wróć, zjedz śniadanie. Kosztuje pół godziny i tylko to się liczy.
Jedna godzina: pisz tam, gdzie nie piszesz. Weź notatnik i zrób to na ławce, w pociągu, na schodach przed drzwiami. Zmiana lokalizacji to połowa pracy.
Dwie godziny: spotkanie ze zwykłym artystą, ale w miejscu z horyzontem. Któryś z tych, które już znasz, wykonany tam, gdzie widać go z daleka.
Całą noc. Jeśli należysz do tych, których głowa budzi się w nocy, przesilenie również ma najkrótszą noc. Pisanie o świcie na świeżym powietrzu w czerwcu to przeżycie niepodobne do żadnego innego, a o piątej rano jest już jasność.
Dziesięć minut: lista. Zapisz dziesięć rzeczy, które chciałeś zrobić w tym roku, ale jeszcze tego nie zrobiłeś. Bez osądu. Tylko lista. Zapisz to. Otwórz je w czasie przesilenia zimowego, za sześć miesięcy, kiedy noc będzie najdłuższa. Jest to najbardziej niewygodne ćwiczenie i najbardziej przydatne ze wszystkich.
Uwaga przeciwko mistycyzmowi
Przesilenie zgromadziło mnóstwo symboliki: ogniska, druidzi, Stonehenge, ognie św. Jana, przeskakiwanie żarów. To cenny materiał i nie musisz w nic wierzyć, żeby go użyć.
Pod symbolem kryje się prosty fakt fizyczny: Ziemia jest nachylona pod kątem 23,4 stopnia i tego dnia półkula północna patrzy na Słońce z maksymalną bezczelnością. Wszystko inne – płodność, odrodzenie, oczyszczenie przez ogień – dołożyliśmy do tego przez tysiąclecia, ponieważ jesteśmy zwierzętami, które muszą czymś oznaczać czas.
I właśnie ta potrzeba sprawia, że rytuał jest użyteczny. Nie dlatego, że 21 czerwca ma moc, ale dlatego, że wyznaczony dzień zamienia rozproszony zamiar w konkretne spotkanie. Kreatywność, jak wszystko, co trwałe, wiąże się z konkretnymi spotkaniami: dlatego Cameron co tydzień umieszcza jedno w kalendarzu. Przesilenie to po prostu to, które zachodzi samotnie.
Zaznacz to w kalendarzu. Idź zobaczyć wschód słońca. Napisz trzy strony. A jutro, gdy dzień będzie trwał minutę krócej, zrób to jeszcze raz. To cała metoda, a reszta to astronomia.