Zapisanie się na konkretne zajęcia może być ważnym spotkaniem z artystą tylko wtedy, gdy traktujesz je jako grę, bez celu polegającego na opanowaniu techniki lub uzyskaniu reprezentacyjnego rezultatu. Jeśli przyjdziesz pod presją uczenia się, oceny siebie lub wykorzystania czasu, przestaje to być spotkaniem i staje się ukrytą pracą. Granica nie leży w działaniu, ale w postawie.
Czym tak naprawdę jest spotkanie z artystą
La spotkanie z artystą Jest to drugie, obok porannych stron, podstawowe narzędzie metody Julii Cameron. Polega na spędzaniu raz w tygodniu kilku godzin w samotności, robiąc coś, co karmi Twoje „dziecko artysty”: coś zabawnego, ciekawego, bez praktycznego zastosowania. Targ, akwarium, sklep z tkaninami, spacer z aparatem.
Warunek, który prawie wszyscy przeoczają, jest następujący: cytat jest odżywiać, a nie produkować. Nie wyjdziesz z obrazem, użyteczną nauką czy zaawansowanym projektem. Będziesz grać. Cameron upiera się, że celem jest kreatywne „napełnienie studni”, a nie opróżnianie jej pracą. Jeśli chcesz bazę, jest w środku pomysły na randkę z artystą.
Dlaczego zajęcia wydają się idealną randką
Wielu osobom podoba się pomysł wykorzystania zajęć jako terminu spotkania: w sobotę warsztaty ceramiczne, luźne zajęcia z malarstwa, degustacja, jednodniowy kurs introligatorski. I ma to sens z kilku powodów.
Jest uporządkowany — nie musisz decydować, co robić — ma charakter towarzyski, nie będąc wymagającym, przenosi cię z domu i wkracza w coś nowego pod okiem eksperta. Dla osób, które czują się zagubione w wyborze terminu spotkania lub którym trudno jest zrobić coś „bez powodu”, zajęcia rozwiązują początkowe tarcia. Jak na razie dobrze.
Problem: kiedy nauka staje się obowiązkiem
Tutaj pojawia się zarzut Camerona, i to poważny. Klasa ma wbudowaną klasę ramy wydajności. Jest nauczyciel, który poprawia, jest oczekiwany rezultat, są inni uczniowie, z którymi można się porównać, jest technika, którą „powinieneś” opanować. Wszystko to aktywuje dokładnie to, co cytat ma dezaktywować: ocenę, cel, produktywność.
Jeśli wchodzisz na warsztaty z myślą: „Skorzystam z okazji, aby nauczyć się, jak naprawdę się obrócić”, nie jesteś już na randce z artystą. Bierzesz udział w doskonaleniu osobistym, co jest świetne, ale to coś innego. Data traci swoją magię w momencie, gdy staje się zadaniem mającym cel. To ten sam błąd, który popełniamy, kiedy czytamy o kreatywności, zamiast ją praktykować: zmieniamy grę pod kątem produktywności.
Istnieje dodatkowe ryzyko: zajęcia mogą nakarmić perfekcjonistę. Jeśli denerwujesz się, że Twój wazon jest przekrzywiony lub Twoja akwarela jest „gorsza” od tej obok, data zwróciła się przeciwko Tobie.
Kiedy zajęcia są ważne jako umówione?
Nie wszystko stracone. Zajęcia mogą być świetną randką z artystą, jeśli spełnimy pewne warunki nastawienia.
Jeśli wybierzesz go z czystej ciekawości, a nie z użyteczności. Zapisz się na coś, co nie ma nic wspólnego z Twoją sztuką ani celami. Jeśli jesteś pisarzem, idź do dmuchania szkła. Rzeczy zagraniczne grają lepiej.
Jeśli zrezygnujesz wcześniej, żeby być dobrym. Przychodzisz się ubrudzić, spróbować, pośmiać się ze swojej niezdarności. Krzywy wazon to sukces, a nie porażka.
Jeśli jest to punktualne, a nie kurs z progresją. Luźne, trzygodzinne warsztaty mają bardziej charakter zabawy niż dwunastotygodniowy kurs z zadaniami domowymi i oceną.
Jeśli nie szukasz sieci kontaktów ani CV. Idziesz dla siebie, a nie dla swojego portfolio.
Kiedy NIE: znaki ostrzegawcze
Wręcz przeciwnie, powinieneś ponownie rozważyć skorzystanie z tych zajęć jako spotkania, jeśli rozpoznajesz te znaki: wybrałeś je, ponieważ „wyjdzie Ci to na dobre zawodowo”; Stresujesz się spóźnieniem lub brakiem występu; porównujesz się z innymi uczniami; oceniasz siebie („jak źle się to dla mnie skończyło”); lub czujesz, że poszedłeś bardziej „wykorzystać czas” niż się nim cieszyć.
Jeśli przydarzy Ci się taka sytuacja, zajęcia nie są złe – po prostu nie są to randki z artystą. Zrób to samo, ale znajdź naprawdę fajny czas na cotygodniową randkę. A jeśli odczuwasz opór przed wychodzeniem i zabawą, zasługuje to na osobną uwagę: zajmiemy się tym gdy nie chcesz umawiać się na spotkanie z artystą.
Prosta zasada do podjęcia decyzji
Jeśli masz wątpliwości, czy zajęcia liczą się jako spotkanie z artystą, zadaj sobie jedno pytanie: Czy będę grać, czy poprawię się?
Jeśli szczera odpowiedź brzmi: „bawić się, odkrywać, bawić się bez względu na wynik”, śmiało: to świetna randka. Jeśli odpowiedź brzmi: „nauczyć się umiejętności, odnieść korzyść, osiągnąć w czymś postęp”, jest to cenne zajęcie, ale to nie jest twoja randka. Następnie zarezerwuj kolejne miejsce na czystą zabawę.
Piękno nominacji artysty polega na tym, że nie wymaga ona uzasadnienia. Nie musi to czemuś służyć. I właśnie dlatego, że nie służy żadnemu pożytecznemu celowi, służy najważniejszemu: przypomnieniu, że tworzenie zaczęło się od gry. Jeśli chcesz więcej formatów, które szanują tego ducha, zobacz spotkania z artystą bez żadnych kosztów.
Szczególny przypadek artysty, który uczy lub studiuje
Jest jedna grupa, dla której to pytanie jest szczególnie drażliwe: ci, którzy już poświęcili się nauce lub nauczaniu swojej sztuki. Jeśli jesteś studentem sztuk pięknych, muzykiem w konserwatorium lub nauczycielem pisania, Twoje życie jest już wypełnione zajęciami. Dla ciebie wykorzystanie innych zajęć jako randki z artystą byłoby dolaniem oliwy do ognia podczas występu, a nie jego gaszeniem.
W Twoim przypadku spotkanie z artystą powinno odbyć się od razu przeciwnym kierunku do swojej dyscypliny. Jeśli spędzasz dzień na ocenianiu lub byciu ocenianym w swojej dziedzinie, spotkanie jest obszarem, na którym nikt niczego nie ocenia. Im dalej od Twojej sztuki, tym lepiej: malarz, który tańczy, muzyk, który gotuje, pisarz, który chodzi na wystawy. Cytat kompensuje, a nie wzmacnia.
Dla wszystkich innych – większości, która nie utrzymuje się ze swojej sztuki – okazjonalne zajęcia mogą być powiewem świeżego powietrza, zawsze z zabawnym nastawieniem, które opisaliśmy. Klucz nigdy nie leży w samej czynności, ale w tym, czy idziesz produkować, czy grać. To pytanie rozwiązuje prawie wszystkie pytania dotyczące tego, co liczy się jako data.