Co dzieje się w Twoim mózgu, gdy widzisz w Internecie dzieła innych osób?
W ciągu 20 minut przewijania widzisz: 150 gotowych prac + przefiltrowanych + w ich „najlepszych momentach”. Twój mózg nie przetwarza tej próbki jako stronniczej – przetwarza ją jako reprezentatywną. Twoja następna praca jest porównywana z tą niemożliwą próbką.
To jakby porównywać swój przeciętny dzień z najważniejszymi momentami 150 różnych osób. Matematycznie przegrałeś. Emocjonalnie wychodzisz zablokowany.
Dlaczego twórcza zazdrość jest informacją, a nie wadą?
Cameron ma intuicję kontrkulturową: zazdrość nie jest wadą, jest kompasem. Jeśli zazdrościsz artyście, który publikuje powieści, ta zazdrość mówi ci dokładnie, co chcesz robić: publikować powieści.
Zazdrość staje się trująca, gdy ją tłumisz. Przydaje się, gdy przełożysz to na konkretne pragnienie.
Ile czasu w sieci jest „zdrowego” dla artysty?
Nie ma magicznej liczby, ale jest wzór. W nieformalnych badaniach (w tym Camerona w jego ostatnich książkach) ponad 30 minut dziennie networkingu z kreatywnymi treściami zaczyna blokować twórczość własną artysty.
Redukcja, która działa:
- Jutro bez sieci: przynajmniej do ukończenia porannych stron i pierwszego zadania twórczego
- Raz w tygodniu dzień bez sieci
- Usuń aplikację, pozostaw tylko internet — dodaje tarcia
- Limit czasu 30 minut dziennie
- Powiadomienia zawsze wyłączone
Czy jako artysta muszę występować w sieciach, czy mogę ich unikać?
To zależy od modelu biznesowego. Jeśli żyjesz w sprzedaży bezpośredniej B2C, tak. Jeśli żyjesz z prowizji lub reprezentacji, prawie nie. Wielu odnoszących sukcesy artystów ma niewielkie kontakty lub nie ma ich wcale – ich prace są sprzedawane tradycyjnymi kanałami.
Cameron, ponad 70-latka, prowadzi Twittera, ale ledwo. Jego działalność opiera się na książkach, konferencjach i przekazach ustnych.