La prawo przyczyny i skutku Jest to szóste hermetyczne prawo Kybaliona: nic nie dzieje się przez przypadek, każda przyczyna wywołuje skutek. W odniesieniu do kreatywności oznacza to, że Twoje wyniki nie zależą od szczęścia czy konkretnego talentu, ale od przyczyn, które zasiewasz codziennie. Praktykować każdego dnia oznacza siać; praca jest efektem, który przychodzi później.
Jest takie zdanie z Kybalion, ta mała anonimowa książeczka opublikowana w 1908 roku, zbierająca zasady hermetyzmu, która powinna wywiesić nad biurkiem każdego, kto chce coś stworzyć: „Przypadek to nic innego jak nazwa nieuznanego prawa”. Jest to sformułowanie szóstego z siedem hermetycznych praw, prawo przyczyny i skutku. I chociaż brzmi to ezoterycznie, prawdopodobnie najpraktyczniej jest zrozumieć, dlaczego niektórzy ludzie kończą swoje twórcze projekty, a inni spędzają dwadzieścia lat na rozmowach o powieści, którą zamierzają napisać.
Ponieważ problemem prawie wszystkich bloków twórczych nie jest brak talentu. Jest to niezrozumienie sposobu działania przyczyn i skutków. Czekamy na skutek – inspirację, ukończone dzieło, uznanie – nie zakładając na stałe przyczyn, które go powodują. A ponieważ efekt nie przychodzi za pomocą magii, dochodzimy do wniosku, że nie jesteśmy do tego dobrzy. Jest dokładnie na odwrót.
Co naprawdę mówi szóste prawo hermetyczne
Hermetyzm – nurt filozoficzny przypisywany legendarnej postaci Hermesa Trismegistosa – skupia swoją wizję świata w siedmiu zasadach. Prawo przyczyny i skutku znajduje się na szóstym miejscu, tuż przed prawem płci. Jego klasyczne stwierdzenie jest bezpośrednie: „Każda przyczyna ma swój skutek, każdy skutek ma swoją przyczynę, wszystko dzieje się zgodnie z prawem; przypadek to nic innego jak nazwa, jaką nadajemy nierozpoznanemu prawu; istnieje wiele płaszczyzn przyczynowości, ale nic nie wymyka się prawu”..
Interesującą rzeczą nie jest część mistyczna. Jest to część deterministyczna. Prawo utrzymuje, że żyjemy we wszechświecie powiązanych ze sobą konsekwencji, gdzie to, co wydaje się być przypadkiem, w rzeczywistości jest wynikiem przyczyn, których nie widzimy lub których nie jesteśmy w stanie wyśledzić. Osoba, która „ma szczęście” twórczo – która wpada na pomysły, która doprowadza sprawę do końca – prawie zawsze przez lata zasiewała niewidzialne przyczyny: lektury, nieudane próby, godziny ćwiczeń, których nikt nie pochwalał.
W tym miejscu wygodnie jest oddzielić to prawo od jego popularnego kuzyna, czyli tzw prawo przyciągania. Prawo przyciągania, jak to sprzedał Sekret, sugeruje, że wystarczy intensywnie czegoś pragnąć, aby to przyciągnąć. Prawo przyczyny i skutku Kybaliona jest znacznie mniej wygodne: nie nagradza pragnień, nagradza działanie. Oglądanie wystawy nie powoduje zawieszenia jej w galerii. Tak, maluj co tydzień.
„Przypadek to tylko nazwa nierozpoznanego prawa”.
Kybalion, 1908Błąd w pogoni za efektem
Większość zablokowanych artystów jest uwięziona w czymś, co możemy nazwać myśleniem efektowym. Najpierw chcą rezultatu. Chcą poczuć inspirację, zanim zaczną pisać. Chcą mieć dobry pomysł, zanim usiądą. Chcą mieć pewność, że obraz będzie dobrze wykonany, zanim sięgną po pędzel. To znaczy: wymagają skutku jako warunku wstępnego wytworzenia przyczyny. A to niemożliwe, bo przyczyny zawsze są na pierwszym miejscu.
Julii Cameron rozumiała to głęboko, nawet jeśli nie używała tego słownictwa. wszystko Droga artysty W swej istocie jest to podręcznik siewu przyczyn. The poranne strony Nie robi się ich dlatego, że masz na to ochotę lub dlatego, że czujesz inspirację. Dzieje się tak, ponieważ są przyczyną. Efekt – klarowność, odblokowanie, pomysły, które pojawiają się jakby znikąd kilka tygodni później – pojawiają się same, bez konieczności odwoływania się do nich.
To wyjaśnia jedno z najbardziej sprzecznych z intuicją zaleceń Camerona: Nie oceniaj porannych stron podczas ich pisania. Jeśli zaczniesz oceniać skutek (czy to jest dobre?, czy to jest przydatne?, czy to sztuka?), zanieczyszczasz przyczynę. Czystą przyczyną jest po prostu przyjść i napisać. Efekt to nie twoja sprawa; To kwestia prawa.
Wersja naukowa: neuroplastyczność
Fascynujące jest to, że współczesna neuronauka opisała w innym języku dokładnie to samo, co hermetyzm przeczuwał ponad sto lat temu. The neuroplastyczność Jest to zdolność mózgu do reorganizacji połączeń w odpowiedzi na powtarzające się doświadczenia. Za każdym razem, gdy powtarzasz jakieś zachowanie, wzmacniasz powiązane z nim ścieżki neuronowe. Zachowanie staje się łatwiejsze, szybsze i bardziej automatyczne.
W tłumaczeniu na kreatywność: gdy po raz pierwszy siadasz do napisania trzech stron, wysiłek jest ogromny. Opór jest maksymalny. Mózg protestuje. Ale jeśli będziesz to powtarzać codziennie, to samo działanie będzie wymagało coraz mniejszej siły woli. Przyczyna (powtórzenie) wytwarza skutek (mózg, który już wytyczył ścieżkę i podąża nią bez walki). To nie jest duchowa metafora: to mierzalna biologia. Donald Hebb podsumował to zdaniem, którego uczy się na każdym kursie neurologii: „neurony, które uruchamiają się razem, łączą się ze sobą”.
Dlatego codzienna praktyka zawsze wygrywa z intensywną, ale sporadyczną praktyką. Dziesięć minut każdego dnia zasiewa ciągłą przyczynę neuronalną. Pięć godzin w niedzielę w miesiącu wytwarza izolowany szczyt, którego mózg nie konsoliduje. Prawo przyczyny i skutku, wyczytane z biologii, nagradza częstotliwość zamiast intensywności.
Nie czekaj, aż zainspirujesz się do sadzenia. Inspiracja jest skutkiem, a nie przyczyną. Najpierw zasiej.
Ścieżka Twojego artystyPrzyczyny, które w większości się nie liczą
Jednym z najbardziej wyzwalających aspektów tego prawa jest to, że rozszerza ono to, co liczy się jako „praca twórcza”. Tworząc ukończoną pracę, nie tylko siejesz przyczyny. Siejesz przyczyny, kiedy czytasz, kiedy obserwujesz, kiedy spacerujesz bez telefonu komórkowego, kiedy idziesz do spotkanie z artystą, kiedy wypełnisz to, co wzywa Cameron studnia kreatywna. Wszystko to są przyczyny, które powodują opóźnione skutki.
Oszczędza to wiele godzin, którymi zwykle pogardzamy. Osoba, która wierzy, że pracuje tylko wtedy, gdy pisze, czuje się winna, gdy czyta lub spaceruje. Ale zgodnie z prawem przyczyny i skutku karmienie wyobraźni jest siewaniem w równym stopniu legalnym, co produkcją. Efektem uważnego spaceru może być pomysł, który pojawi się trzy dni później pod prysznicem. Przyczyna i skutek rzadko występują tego samego dnia; Właśnie ta luka nas zwodzi.
Jak zastosować prawo w tym tygodniu
Wybierz jedną powtarzalną przyczynę
Nie siej dziesięciu nawyków na raz. Wybierz taki mały, żeby nie zależał od Twojego nastroju: rano trzy strony ręcznie, dwadzieścia minut na instrumencie, szkic przed snem. Jeśli wymaga od ciebie inspiracji, jest za duży. Zmniejsz go, aż będzie to nieuniknione. Mała sprawa, powtarzana, pokonuje dużą sprawę, porzuconą.
Przestań mierzyć efekt krótkoterminowy
Prawo jest nieomylne, ale powolne. Jeśli codziennie sprawdzasz efekt – czy jestem teraz bardziej kreatywna? Czy to jest już coś warte? – zniechęcisz się, ponieważ efekt narasta pod powierzchnią, zanim stanie się widoczny. Zobowiąż się do sadzenia przez dwanaście tygodni bez oceniania wyników. Zaufaj, że przyczyna spełnia swoje zadanie, nawet jeśli jej nie widzisz.
Prześledź swoje skutki do ich przyczyn
Kiedy coś idzie Ci pomyślnie pod względem twórczym, nie przypisuj tego szczęściu ani dobremu dniu. Zadaj sobie pytanie: jakie przyczyny zasiałem, że stało się to możliwe? Prawie zawsze znajdziesz poprzednie tygodnie niewidzialnej praktyki. A gdy coś utknie, poszukaj także przyczyny: prawdopodobnie zerwana passa, pusta studnia, porzucona praktyka. Wzięcie odpowiedzialności za przyczyny przywraca ci kontrolę.
Prawo przyczyny i skutku nie gwarantuje, że wszystko ułoży się pomyślnie. To coś bardziej trzeźwego i pożytecznego: to nic, co robisz konsekwentnie, nie zostanie utracone. Każda strona, każdy esej, każda nieudana próba jest przyczyną, która nadal działa, nawet jeśli o tym zapomniałeś. Metoda Julii Cameron to w istocie system zasiewania twórczych przyczyn każdego dnia przez dwanaście tygodni. Nie obiecuje natychmiastowej inspiracji. Obiecuje coś bardziej niezawodnego: że jeśli położysz przyczyny, przyjdą skutki, bo tak działa prawo.