Jeśli chcesz pisać, prędzej czy później polecą Ci te dwie książki. Ale rozwiązują prawie przeciwne problemy. O pisaniu Zakłada, że usiądziesz do pisania i nauczy Cię, jak robić to dobrze. Droga artysty Załóż, że coś uniemożliwia Ci nawet rozpoczęcie pracy i popracuj nad tą blokadą. Początkujący pisarz zwykle najpierw napotyka drugi problem, nawet jeśli szuka pierwszego.
Jaka jest każda książka
O pisaniu (Stephena Kinga, 2000) to w połowie pamiętnik, w połowie podręcznik. King opowiada o swoim życiu, a następnie opisuje swoją pracę: pisz codziennie, usuwaj przysłówki, zabijaj ulubione stworzenia, dużo czytaj, szanuj „zestaw narzędzi” języka. Jest bezpośredni, wymagający i niezwykle praktyczny dla tych, którzy chcą opowiadać historie.
Droga artysty (Julii Cameron, 1992) nie uczy, jak dobrze pisać: uczy, jak odzyskać dostęp do swojej kreatywności. Porannymi stronami i spotkaniami z artystą rozpuszcza paraliżującą samokrytykę. Nie powie ci, jak ułożyć powieść, ale pomoże ci odważyć się ją rozpocząć.
Król daje ci pracę. Cameron daje ci pozwolenie. Bez pozwolenia handel nie jest używany.
Dla nowych pisarzyRóżnice, które pisarz powinien znać
Technika vs blokowanie
King atakuje jakość tekstu. Cameron atakuje to, co uniemożliwia ci tworzenie tekstu. Jeśli piszesz, ale źle, King. Jeśli nic nie napiszesz, Cameron.
Dyscyplina kontra gra
King głosi żelazną rutynę: jeden lub dwa tysiące słów dziennie, bez wymówek. Cameron głosi zabawę i życzliwość: kreatywność można odzyskać miłością, a nie biczem. Dwie filozofie nawyku, które, co ciekawe, równoważą się nawzajem.
Produkt kontra proces
King myśli o czytelniku i ukończonym dziele. Cameron myśli o swoim twórczym zdrowiu, a praca jest jego konsekwencją, a nie bezpośrednim celem.
Samokrytyka
King uczy cię ostrej edycji („druga wersja to pierwsza minus 10%). Cameron uczy, jak uciszyć wewnętrznego krytyka na etapie tworzenia. Nie zaprzeczają sobie: to różne fazy. Najpierw twórz bez osądzania (Cameron), potem edytuj z osądem (King).
Którą przeczytać jako pierwszą
Zacznij od Ścieżki artysty, jeśli…
Marzysz o pisaniu, ale nigdy nie siadasz, porzucasz wszystko na trzeciej stronie, blokuje Cię „nie jestem wystarczająco dobry” lub latami odkładasz książkę. Cameron odblokowuje to, zanim technika ci pomoże.
Zacznij od O pisaniu, jeśli…
Piszesz już regularnie i chcesz doskonalić swoje rzemiosło: prozę, rytm, strukturę, dyscyplinę zawodową. King podnosi dla Ciebie poprzeczkę, gdy problem już się nie zaczyna, ale radzi sobie lepiej.
Kompletny zestaw narzędzi
Idealna sekwencja dla nowego pisarza: najpierw czytaj „Poranne strony” Camerona (lub równolegle), aby pokonać opór i przyzwyczaić rękę do codziennego pisania bez oceniania. Kiedy nawyk już istnieje i słowa płyną, zastosuj dyscyplinę i technikę Kinga w swoim prawdziwym projekcie. Cameron prowadzi cię do stołu; King uczy cię, co robić, gdy już usiądziesz.
Co ciekawe, obaj zgadzają się co do zasadniczych kwestii: pisz codziennie. King nazywa to dyscypliną; Cameron, poranne strony. Forma jest inna, przykazanie jest to samo. Więcej porównań tego stylu zob nasza rozszerzona analiza obu i w jaki sposób metoda dialoguje z Wielka magia.
Podsumowując
To nie jest król o Cameron: Cameron musi odblokować, a King udoskonalić. Błędem piszącego po raz pierwszy jest szukanie techniki, gdy brakuje mu pozwolenia, lub szukanie inspiracji, gdy ma już głos, a brakuje mu rzemiosła. Zdiagnozuj swój rzeczywisty blok i wybierz odpowiednio; ale na dłuższą metę półka z książkami twojego pisarza będzie chciała ich obu.
Dwie procedury pisania, po jednej dla każdej książki
Metody najlepiej zrozumieć, obserwując je w działaniu. Pisarz kierowany przez Kinga organizuje swój dzień wokół celu słów: siada, zamyka drzwi, wyłącza rozpraszacze i nie wstaje, dopóki nie osiągnie limitu – tysiąca, dwóch tysięcy słów. Jest to produkcja zdyscyplinowana, mająca na celu dokończenie rękopisu. Miarą sukcesu jest liczba, a później jakość recenzji.
Pisarz kierowany przez Camerona zaczyna inaczej: trzy poranne strony pod ręką, bez celu jakościowego, tylko po to, by oczyścić umysł i rozgrzać głos. Być może wtedy podchodzisz do swojego rzeczywistego projektu z tego czystszego, mniej przerażającego stanu. Miarą sukcesu nie jest to, ile wyprodukowałeś, ale to, czy się pojawiłeś i czy kanał był otwarty. W książce nawiedza rutyna; druga ściga pisarza, który ją napisze.
Typowe błędy początkujących pisarzy
Zrozumienie obu książek pomaga uniknąć dwóch bardzo powszechnych pułapek dla początkujących:
- Technika wyszukiwania w przypadku braku pozwolenia. Wielu pożera pisanie podręczników – łącznie z Kingiem – w nadziei, że technika ta sprawi, że usiądą i napiszą. Ale jeśli blokada ma charakter emocjonalny, żadna reguła gramatyczna jej nie rozwiąże. Tam najpierw potrzebny jest Cameron.
- Edytuj podczas tworzenia. Błąd odwrotny: poprawianie każdego zdania w trakcie jego pisania, dopóki samokrytyka nie zagłuszy szkicu. King i Cameron zgadzają się co do rozdzielenia faz: najpierw nalewa się bez oceniania, potem montuje bezlitośnie. Mieszanie ich paraliżuje.
Pisarz, który nauczy się diagnozować, który z dwóch problemów ma – brak pozwolenia czy brak rzemiosła – i zastosuje odpowiednią książkę we właściwym czasie, poczyni postępy znacznie szybciej niż ci, którzy szukają jednego magicznego rozwiązania. Pisanie, podobnie jak cała twórczość, ma swoje pory roku: jedni proszą o odblokowanie, inni proszą o dyscyplinę. Świadomość, w którym jesteś, zmienia wszystko.
Co obaj mówią o codziennej dyscyplinie
Jeśli jest moment, w którym King i Cameron, tak różni w tonie, podają sobie dłonie, to jest to ten moment: codzienne pisanie zmienia. King określa to jako profesjonalizm – pisarz pisze, nawet jeśli nie ma na to ochoty, tak jak hydraulik naprawia rury z inspiracją lub bez. Cameron określa to jako troskę – pisanie każdego ranka utrzymuje otwarty kanał między tobą a twoją kreatywnością. Uzasadnienie jest inne; Zalecane zachowanie jest identyczne.
Dla nowego pisarza ten zbieg okoliczności jest cenną wskazówką: niezależnie od filozofii, konsekwencja nie podlega negocjacjom. Możesz wybrać ramy, które najbardziej Cię motywują – rygor Kinga lub życzliwość Camerona – ale oba prowadzą Cię każdego dnia do tego samego miejsca, do stołu.
Ostatnia rekomendacja dla pisarzy
Gdybyś mógł teraz przeczytać tylko jeden, zdecyduj, jaki masz objaw. Czy nie pisałeś latami, odkładałeś książkę, powstrzymywany przez „nie jestem wystarczająco dobry”? Zacznij od Ścieżki Artysty: najpierw musisz odblokować swój głos. Piszesz już regularnie i chcesz, żeby efekt błyszczał? Zacznij od pisania: czas udoskonalić swoje rzemiosło.
Ale jeśli możesz, miej je oba. Stanowią dwie połowy tego samego wykształcenia pisarza: Cameron daje ci pozwolenie i wytrwałość; King daje ci technikę i standard. Za pozwoleniem, ale bez techniki, piszesz dużo i słabo. Techniką, ale bez pozwolenia, nic nie piszesz. Razem naprawdę piszecie i stajecie się coraz lepsi. Ta kombinacja — najpierw odblokuj, później udoskonalaj — to prawdopodobnie najbardziej przydatna rada, jaką może otrzymać każdy, kto marzy o pisaniu, ale nie ma jeszcze odwagi go otrzymać.