Trzeci tydzień Drogi Artysty to czas intensywnych wydarzeń. Nazywa się „Odzyskanie władzy” i porusza jeden z najgłębszych i często tabu tematów w pracy twórczej: wstydu i złości. I nie, nie chodzi o to, żeby wyrzucić te emocje bez kontroli. Oznacza to zrozumienie ich, zdobycie ich i wykorzystanie ich jako map do twojej autentycznej mocy.

Jeśli doszedłeś już tak daleko w trakcie kursu, wykonałeś naprawdę kawał dobrej roboty. Zidentyfikowałeś swoją prawdziwą tożsamość. Ustaliłeś limity. Rozpoznałeś, kto cię trzymał. Ale jest coś głębszego, co utrudnia kreatywność: uwewnętrzniony wstyd. A ten wstyd ma bliźniaka: stłumioną złość.

Cameron wyraża się bardzo wyraźnie: Nie możesz odzyskać swojej twórczej mocy, nie mierząc się ze wstydem, który ci ją ukradł. A kiedy stawiasz czoła temu wstydowi, pod spodem pojawia się złość. Dużo złości. I że gniew, jeśli zostanie odpowiednio skierowany, jest najpotężniejszym paliwem kreatywności.

Wstyd: główny tłumik

Wstyd jest głębszy niż poczucie winy. Poczucie winy to „Zrobiłem coś złego”. Wstyd to „jestem zły”. A jeśli chodzi o kreatywność, wstyd jest niszczycielski.

Skąd to pochodzi? Ze stu miejsc. Od nauczyciela, który stwierdził, że twój rysunek jest śmieszny. Od ojca, który zapytał cię, kiedy zamierzasz zrobić coś „pożytecznego” ze swoim życiem. O przyjaciołach, którzy śmiali się z Twoich snów. Ze społeczeństwa, które wmawiało Ci, że artyści są samolubni, nieodpowiedzialni, biedni, szaleni.

Ale także, co jest ważne, o sobie. Ponieważ po latach słuchania tego, zinternalizowałeś to. To stało się twoim głosem. Teraz, gdy próbujesz tworzyć, ten zawstydzający głos mówi ci: „Jak myślisz, kim jesteś, żeby to robić? Czy naprawdę myślisz, że masz coś wartościowego do powiedzenia?

Wstyd tłumi. Uczy, jak stać się niewidzialnym. Aby nie zajmować miejsca. Nie waż się.

Dobra wiadomość jest taka, że wstyd ma również charakter diagnostyczny. Jeśli się czegoś wstydzisz, prawdopodobnie jest to coś ważnego. Coś, co twoja dusza chce stworzyć. Ponieważ tłumiki wyciszają tylko to, co naprawdę ważne.

Gniew jako mapa

Pod wstydem kryje się złość. Dużo złości. Złość, bo powiedziano ci, że nie jesteś wystarczający. Złość, bo zgodziłeś się w to wierzyć. Złość, bo minęły lata, w które nie wierzyliście, bo się baliście. Złość na ludzi, którzy mówili Ci różne rzeczy. Złość na siebie, że im uwierzyłaś.

Ale oto zmiana Camerona: złość nie jest zła. Gniew jest informacją. Cameron nazywa to „gniewem jako mapą”. Twój gniew pokazuje Ci, gdzie są Twoje ograniczenia. Gdzie ktoś depcze coś, co ma znaczenie. Gdzie ucichła twoja moc.

Problemem nie jest to, że masz złość. Problem w tym, że prawdopodobnie spędziłeś lata, ucząc się to tłumić, zaprzeczać temu i być „miłym” pomimo tego. A to tłumienie zabija twoją kreatywność.

Tydzień 3 wymaga od ciebie zrobienia czegoś odwrotnego: dostępu do gniewu. Że to napiszesz. Obyście to odczuli bez osądzania siebie. Niech pojawi się na Twojej porannej stronie bez filtra.

Nastawienie na rozwój a nastawienie na trwałość

Carol Dweck mówi o rozwoju a nastawieniu na trwałość i jest to tutaj całkowicie istotne. Nastawienie na trwałość mówi: „Nie jestem kreatywny. To fakt. Tacy się rodzimy”. Nastawienie na rozwój mówi: „Nie jestem jeszcze kreatywny, ale mogę rozwinąć tę zdolność.

Duża część Twojej twórczej blokady jest podtrzymywana przez nastawienie na trwałość. Z wiary, że albo się ma talent, albo nie. Ta kreatywność jest stałą właściwością, którą albo posiadasz, albo nie.

Tydzień 3 pomoże Ci to zmienić. Kiedy odzyskasz swoją moc, kiedy zmierzysz się ze wstydem, który mówi Ci, że „nie możesz”, zaczynasz przyjmować nastawienie na rozwój. To nie tak, że teraz jesteś inny. Widziałeś, że historia, którą ci opowiedzieli, była kłamstwem.

Ćwiczenie z listą złości i urazy

Jedno z najpotężniejszych, ale najbardziej niewygodnych ćwiczeń w trzecim tygodniu jest proste: rób listy. Listy osób, które Cię skrzywdziły. Listy złamanych obietnic. Listy sposobów, w jakie zostałeś uciszony. Listy rzeczy, o które jesteś zły.

I nie jest to ćwiczenie pozytywnej transformacji. Nie chodzi o to, żeby „pogodzić się z tym” lub „znaleźć przebaczenie”. Chodzi po prostu o to, abyś wyraźnie widział złość. Abyś przestał to tłumić. Żebyś to poczuł.

Cameron mówi jasno: pisze bez filtra. Napisz rzeczy, które Cię zaskoczą i które poczujesz. Jeśli chcesz napisać „Jestem zły, bo moja mama nigdy we mnie nie wierzyła”, napisz to. Jeśli musisz napisać: „Jestem zły na siebie, że zmarnowałem lata”, zapisz to.

Przyzwolenie na odczuwanie gniewu bez jego przekształcania i usprawiedliwiania jest rewolucyjne. Ponieważ większość z nas nigdy nie dostała takiego pozwolenia.

Zakazane radości

Kolejnym ważnym ćwiczeniem w Tygodniu 3 jest identyfikacja „zakazanych radości”. Oto rzeczy, które chciałbyś robić, ale uważasz, że nie powinieneś. Że są samolubne, niepraktyczne, za drogie, zbyt niezwykłe.

Możesz chcieć: śpiewać. Podróżuj bez planu. Weź udział w zajęciach tanecznych. Pisz poezję. Maluj abstrakcje. Naucz się robić ceramikę. Spędzaj czas na łonie natury. Rozmawiaj z nieznajomymi. Idź do galerii sztuki.

Ale nie robisz tego, bo powiedziano ci, że to „luksus”. Że odpowiedzialni dorośli tak nie robią. To samolubne, gdy są do zrobienia praktyczne rzeczy.

Cameron prosi Cię o sporządzenie listy zakazanych radości. A potem zrób coś małego z każdym z nich. Nie trzeba przeprowadzać się do Paryża, żeby zostać malarzem. Ale możesz spędzić popołudnie ze szkicownikiem. To wystarczy. To początek.

Oto sekret: Twoje zakazane radości nie odwracają uwagi od Twojej kreatywności. Oni są do tego drzwiami. To są rzeczy, które twoja dusza potrzebuje najbardziej do wyrażenia.

„Gniew to nasz wewnętrzny cenzor, który mówi nam, gdzie powinniśmy wyznaczyć granice, gdzie naruszono naszą władzę”.

— Julia Cameron

Wewnętrzny krytyk w tygodniu 3

Do tej pory, jeśli wykonałeś pracę z poprzednich tygodni, spotkałeś swojego wewnętrznego krytyka. To ten głos, który komentuje wszystko, co robisz. Co mówi, że to nie wystarczy. To porównuje Cię do innych artystów.

W trzecim tygodniu praca polega na wzmocnieniu twojej relacji z tym głosem. Nie po to, żeby ją uciszyć (to niemożliwe), ale żeby zrozumieć, czego tak naprawdę się boi. Ponieważ krytyk nie jest Twoim wrogiem. To część ciebie, która dokonuje projekcji. Ogólnie rzecz biorąc, krytyk ma obsesję na punkcie kontroli, ponieważ kiedyś poczułeś się poza nią. Atakuje, bo został zaatakowany.

Cameron sugeruje ćwiczenie: Poproś krytyka o napisanie listu. W trzeciej osobie, jakby to była inna osoba. Niech powie, czego tak naprawdę się boi. W większości przypadków pod tą wytrzymałością kryje się strach. Strach przed porażką. Strach przed odrzuceniem. Strach, że dowiedzą się, kim naprawdę jesteś.

Kiedy to widzisz, kiedy widzisz, że krytykiem jest po prostu strach, łatwiej jest z tobą pracować. Tak naprawdę, gdy widzisz go wyraźnie, łatwiej jest mu współczuć.

Co będziesz robić w tym tygodniu?

Ćwicz 01

Kontynuuj poranne strony

Poranne strony będą teraz głębsze. Będą tam, gdzie wyjdzie gniew. Będą tam, gdzie zapiszesz wszystko, czego nie możesz nikomu powiedzieć. Trzy strony każdego ranka, naprawdę bez filtra. To najważniejsza rzecz w tym tygodniu.

Ćwicz 02

Spotkanie z artystą: zakazane radości

W tym tygodniu na randce z artystą zrób coś z listy zakazanych radości. Nie coś dużego. Coś małego, ale prawdziwego. Jeśli chcesz iść do galerii, idź. Jeśli chcesz rysować, rysuj. Zrób to raz w tym tygodniu.

Ćwiczenie 01

Listy złości i urazy

Napisz listę osób, na które jesteś zły. Listy rzeczy, których żałujesz. Listy złamanych obietnic. Bez cenzury. Bez próby bycia uczciwym i wyrozumiałym. Po prostu czysty gniew i złość.

Ćwiczenie 02

List od twojego krytyka

Poproś swojego wewnętrznego krytyka, aby napisał list o tym, co go naprawdę przeraża. Pozwól mu mówić. Nie kłóć się. Po prostu słuchaj. Jaka jest prawdziwa obawa pod tą całą krytyką?

„Twoja moc twórcza nie zniknęła. Została po prostu ukryta pod warstwami wstydu i strachu”.

Czego się spodziewać w tym tygodniu

Tydzień 3 jest intensywny emocjonalnie. Spodziewaj się płaczu. Spodziewaj się, że będziesz zły. Spodziewaj się uczuć, które tłumiłeś przez lata. W niektóre dni poczujesz wyzwolenie. W inne dni poczujesz cały ciężar bólu, który dźwigasz.

To normalne. Faktycznie jest to konieczne. Autentyczna kreatywność nie może płynąć, gdy jesteś zajęty tłumieniem prawdziwych emocji. Gdy pozwolisz im wypłynąć, gdy napiszesz bez filtra, coś się poluzuje. Coś się otwiera.

Spodziewaj się także zmian. Małe, ale realne zmiany. Może nagle będziesz mieć więcej energii. Może mówisz rzeczy, których nie powiedziałbyś wcześniej. Może wyznaczyłeś granicę, którą chciałeś wyznaczyć od lat. Zmiany te nie są przypadkowe. Tak się dzieje, kiedy odzyskujesz swoją moc.

Myśl na tydzień 3

Twój gniew jest uzasadniony. Twój wstyd jest zrozumiały, ale nieprawdziwy. A Twoja twórcza moc czeka, aż odzyskasz do niej dostęp. W tym tygodniu pozwól sobie poczuć. Pozwól sobie być szkłem, które zawiera wszystkie te emocje. To nie jest wygodne. Ale to są drzwi do tego, co jest po drugiej stronie.

Często zadawane pytania

Nad czym pracuje się w trzecim tygodniu Drogi Artysty?

Tydzień 3, „Odzyskanie władzy”, porusza temat wstydu, złości i tego, jak te uczucia blokują kreatywność. Zawiera ćwiczenia z list uraz i zakazanych radości.

Dlaczego złość jest ważna dla kreatywności?

Julia Cameron uczy, że złość to mapa pokazująca, gdzie zostały przekroczone granice Twojej kreatywności. Zamiast je tłumić, uczysz się wykorzystywać je jako paliwo do określenia, co chcesz zmienić w swoim twórczym życiu.

Czym są zakazane radości?

Zakazane radości to twórcze lub przyjemne zajęcia, których sobie odmawiasz, uznając je za niepoważne, bezproduktywne lub „nie dla ciebie”. Ich zidentyfikowanie ujawnia ograniczające przekonania na temat Twojego prawa do korzystania.

Odzyskaj swoją twórczą moc

12 tygodni praktyk, ćwiczeń i refleksji, dzięki którym odzyskasz kreatywność, którą zawsze posiadałeś.

Zobacz kurs