Jest to jeden z najmniej omawianych i najbardziej niepokojących efektów tej metody. Zaczynasz robić poranne strony, wznawiasz swoją kreatywność, czujesz się bardziej żywy i nagle zauważasz, że niektóre przyjaźnie ochładzają się. Ludzie, których spotkałeś, zawsze przestają cię szukać lub spotkania z nimi przestają sprawiać ci przyjemność. I pojawia się poczucie winy: Czy stałem się wierzący? Czy opuszczam swój lud? Spójrzmy na to z góry.
Co się naprawdę dzieje: twoja energia się zmieniła
Przyjaźń nie istnieje w próżni. Odbywają się one w wspólna częstotliwość: zainteresowania, nastroje, sposób widzenia życia, a nawet powszechny sposób narzekania. Kiedy zaczynasz tworzyć i dbać o siebie, ta częstotliwość się zmienia. A niektóre relacje, które pasują do starej wersji Ciebie, nie pasują już do nowej.
Cameron opisuje to jako nieuniknioną część procesu odzyskiwania kreatywności. To nie jest tak, że stajesz się lepszy od kogokolwiek innego. To jest to pewne przyjaźnie były zakotwiczone w twojej stagnacji, a kiedy się poruszysz, kotwica się poluzuje. To boli, ale to czysta mechanika, a nie zdrada.
„Wzrost może być samotnym procesem, gdy otaczający nas ludzie wolą tę wersję nas, którą już znali”.
Refleksja inspirowana Julią CameronTrzy rodzaje przyjaźni, które słabną
Towarzysze narzekający
Przyjaźnie, których głównym spoiwem było wspólne narzekanie: na pracę, na życie, na to, jakie wszystko jest niesprawiedliwe. Kiedy zaczynasz działać, zamiast tylko narzekać, łamiesz rytuał. Twoja nadzieja sprawia, że ci, którzy nadal narzekają, czują się niekomfortowo i pojawia się dystans.
Ci, którzy potrzebowali twojej stagnacji
Trudne, ale prawdziwe: niektórzy ludzie czuli się z tobą komfortowo, podczas gdy ty byłeś tak samo zablokowany jak oni. Twój bezruch utwierdził ich w przekonaniu, że można się nie ruszać. Kiedy idziesz do przodu, stajesz się niewygodnym lustrem i zamiast patrzeć na siebie, oddalają się od ciebie.
Ci, którzy chcieli tylko, abyś był dostępny
Teraz masz dwa nowe święte momenty: strony i spotkanie z artystą. Masz mniej przestojów, aby zawsze być dostępnym. Przyjaźnie, które opierały się na całkowitej dyspozycyjności, a nie na prawdziwej więzi, poczują zmianę i zaprotestują lub oziębną.
Bo to jest wyzwolenie, a nie strata.
Na początku wydaje się, że to strata. Z biegiem czasu prawie wszyscy reinterpretują to jako niezbędne sprzątanie. Pomyśl o tym, co pozostanie, gdy woda opadnie: przyjaźnie, które opierają się Twojemu rozwojowi, są tymi prawdziwymi. Ci, którzy odchodzą z twoją zmianą, ujawniają, że trzymali się czegoś, co ci nie służyło.
Cameron kładzie nacisk na coś cennego: odzyskanie kreatywności nie tylko zmienia to, co robisz, ale także zmienia kogo przyciągasz. Gdy twoja częstotliwość wzrasta, zaczynasz znajdować nowych ludzi zgodnych z żywą wersją ciebie: innych, którzy wierzą, którym zależy, którzy zmierzają do czegoś. Pustka pozostawiona przez tych, którzy odchodzą, nie pozostaje pusta na długo.
Jak odróżnić zdrowe sprzątanie od izolacji
Konieczny jest ważny niuans, ponieważ pomysł ten można błędnie zinterpretować. To, że niektóre przyjaźnie stają się coraz starsze, jest zdrowe. Ale używanie „zmiany mojej energii” jako wymówki do izolowania się od wszystkich nie jest takie. Istnieje różnica pomiędzy porzuceniem związków, które już nie pasują, a zamknięciem się w przekonaniu, że jesteś lepszy od innych.
Znak ostrzegawczy jest następujący: jeśli zauważysz, że się oddalasz wszystkonawet od osób, które Cię wspierają i cieszą się z Twojej zmiany, problemem nie jest już środowisko. Być może mylisz rozwój z dumą lub możesz ukrywać się za kreatywnością, aby uniknąć intymności. Droga Artysty otwiera ludzi, nie zamyka ich.
Test praktyczny jest prosty: Zdrowe oczyszczenie pozostawia miejsce na nowe i lepsze relacje; izolacja pozostawia jedynie pustkę. Jeśli porzucając pewne przyjaźnie, zaczniesz przyciągać i cieszyć się ludźmi bardziej do ciebie dopasowanymi, dobrze sobie radzisz. Jeśli tylko czujesz się bardziej samotny i bardziej defensywny, warto sprawdzić, czy naprawdę się rozwijasz, czy po prostu uciekasz.
Cameron upiera się, że odzyskana kreatywność jest ekspansywna: łączy cię z większym życiem, a nie mniejszym. Zachowaj ten kompas. Ci, którzy odchodzą, to ci, którzy utrzymali się w waszej stagnacji; ale Twoim zadaniem jest pozostać otwartym na tych, którzy przychodzą, a nie zamykać się na cały świat.
Co zrobić z poczuciem winy
Poczucie winy pojawia się, ponieważ mylimy „zmianę” z „porzuceniem”. Nie opuszczasz nikogo, aby się rozwijać. Żyjesz swoim życiem, a relacje w naturalny sposób się dostosowują. Tutaj trzy konkretne rzeczy:
Nie wymuszaj dramatycznych pożegnań. Rzadko konieczne jest „zerwanie” z kimkolwiek. Większość tych odległości jest stopniowalna i cicha. Pozwól im być tym, kim są, nie zamieniając ich w zerwanie.
Zostaw drzwi otwarte. Niektóre przyjaźnie wracają, gdy one również dorosną. Odległość nie zawsze jest ostateczna. Nie pal mostów; po prostu przestań narzucać to, co już nie płynie.
Przetwarzaj smutek na stronach. Utrata przyjaciół, nawet jeśli jest zdrowa, jest bolesna. Miejscem tego pojedynku są poranne strony. Napisz nazwiska, napisz za czym tęsknisz, napisz co zyskałeś. Proces jest zorganizowany, jeśli ubrać go w słowa.
Warto wspomnieć o emocji, do której prawie nikt się nie przyznaje: uwolnienie się od poczucia winy. Kiedy pewna przyjaźń ostygnie, czasami pod smutkiem kryje się ulga, ponieważ w głębi duszy ten związek Cię przytłaczał, pozostawił pusty lub ciągnął w dół. Poczucie tej ulgi i jednocześnie poczucia winy z tego powodu jest najbardziej ludzką rzeczą. Nie jest to oznaką, że jesteś złym człowiekiem; To znak, że ta przyjaźń już cię nie karmiła i część ciebie o tym wiedziała. Pozwól sobie na odnotowanie tej ulgi bez osądzania siebie. Uświadomienie sobie, że niektóre relacje stały się ciężarem, jest pierwszym krokiem do otaczania się od teraz więziami, które dodają, a nie drenują.
Ten wzór jest tym samym, który się pojawia kiedy rodzina się bawi o gdy para nie towarzyszy: Twoja zmiana reorganizuje Twoje środowisko. Nie jest to przyjemne, ale to znak, że coś naprawdę się poruszyło. A jeśli coś się poruszyło, to znaczy, że ścieżka działa. Kontynuować.
Ostatni pomysł, żeby cię zabrać. Strach przed utratą przyjaźni powstrzymuje wiele osób jeszcze przed rozpoczęciem tej metody: czują, że dorastanie będzie kosztować ich relacje i wolą pozostać w bezruchu. To zły biznes. Przyjaźnie, które straciłbyś w okresie dorastania, nie były tymi, które podtrzymają twoje życie na dłuższą metę, a te, które naprawdę się liczą, opierają się wszelkim zmianom w twoim, ponieważ cieszą się, widząc, jak rozkwitasz. Wybierając stagnację, aby zachować więzi, które zależą od twojej stagnacji, płacisz całym życiem czynsz za relacje, które nie pozwalają ci żyć. Rosnąć. Właściwi ludzie zostaną, a ci, którzy przyjdą po nas, będą tego warci.