Jest to jedna z najczęstszych sytuacji wśród osób rozpoczynających tę metodę: uzależniasz się od Ścieżka artysty, czujesz, że coś się w Tobie porusza i chcesz się tym podzielić z osobą, z którą żyjesz. Ale Twój partner tego nie rozumie, trochę się śmieje lub po prostu nie jest zainteresowany. I wtedy pojawia się wątpliwość: Czy mogę to zrobić, jeśli osoba obok mnie tego nie robi? Odpowiedź brzmi: tak, z niuansami.
Po pierwsze: nie potrzebujesz ich udziału, potrzebujesz ich szacunku.
Od początku panuje zamieszanie, które należy usunąć. Nie potrzebujesz partnera, który będzie z tobą czytał poranne strony, nie musi rozumieć, czym jest randka z artystą, ani doceniać Julii Cameron. Ścieżka Artysty jest z założenia praktyką indywidualny i intymny. To, czego potrzebujesz, to właśnie to szanuj swoją przestrzeń: Nie napadaj, nie wyśmiewaj i nie sabotuj swoich dwóch świętych chwil.
To rozróżnienie zmienia całą rozmowę. Nie poprosisz go, żeby się przyłączył. Będziesz prosić o coś znacznie łatwiejszego do spełnienia: pół godziny ciszy rano i jedno wyjście w samotności w tygodniu. Każda rozsądna para może to dać.
Najczęstszy błąd: próba nawrócenia partnera
Kiedy metoda nas ekscytuje, naturalnym impulsem jest chęć, aby osoba, którą kochamy, również tego doświadczyła. Kupujesz mu książkę. Nalegasz. Wyjaśniasz, jak bardzo jest to przemieniające. I tu zaczyna się konflikt: Twój entuzjazm jest odbierany jako presja, a presja powoduje odrzucenie..
Cameron jasno to podkreśla w swojej pracy: odzyskana kreatywność czasami sprawia, że otoczenie staje się niekomfortowe, a zmuszanie innych do towarzyszenia zwykle przynosi odwrotny skutek. Twoim zadaniem nie jest nikogo nawracać. To podąża twoją drogą. Paradoksalnie, kiedy przestaniesz głosić i po prostu świecisz jaśniej, niektóre pary przychodzą z ciekawości. Ale to jest efekt, a nie cel.
„Gdy odzyskamy kreatywność, otaczający nas ludzie muszą dostosować się do bardziej żywej wersji nas samych”.
Główna idea Julii Cameron dotycząca środowiskaJak komunikować to, czego potrzebujesz
Komunikacja stanowi różnicę między konfliktem a porozumieniem. Oto klucze:
Proś o konkret, a nie abstrakcję
Nie mów: „Chcę, żebyś szanował mój proces twórczy”, co brzmi niejasno, a nawet pompatycznie. Powiedz: „Rano będę pisać przez 20 minut, zanim z kimkolwiek porozmawiam” i „W sobotę rano wyjdę sam na dwie godziny”. Konkretne prośby są spełniane; Abstrakcyjne pojęcia wywołują dyskusję.
Wyjaśnij dlaczego w kontekście dobrego samopoczucia, a nie sztuki.
Jeśli twój partner nie ma kontaktu artystycznego, przetłumacz to na to, co rozumie: „to poprawia mi nastrój”, „jestem mniej drażliwy”, „pomaga mi to lepiej spać”. Prawie nikomu nie przeszkadza, że robisz coś, co czyni cię lepszą osobą do życia.
Nie rób ze swojego partnera złoczyńcy w swojej historii
Kuszące jest, aby „niewspierający” partner stał się przeszkodą w Twoim twórczym życiu. To prawie nigdy nie jest sprawiedliwe. Większość nie dokonuje sabotażu ze złośliwości, ale raczej dlatego, że nie rozumie lub czuje się wysiedlona. Uwzględnienie jej ze względów uczuciowych działa lepiej niż traktowanie jej jako wroga.
Spotkanie z artystą: najdelikatniejszy punkt
La Wizyta z artystą odbywa się samodzielniei właśnie to jest najtrudniejsze do wyjaśnienia jako parze. „Wychodzę sam” może brzmieć jak odrzucenie lub informacja, że w związku dzieje się coś złego. Tutaj najważniejsza jest wcześniejsza komunikacja: wyjaśnij, że nie jest to sprzeczne z partnerem, że jest to czas dla siebie, tak jak inni muszą iść na siłownię lub spotkać się z przyjaciółmi.
Ważny niuans Camerona: randka z artystą nie zastępuje czasu spędzonego we dwoje, tylko go uzupełnia. Jeśli twój partner uważa, że zabierasz mu czas, negocjuj: być może jest to data, w której twój partner również robi coś własnego. Celem nie jest izolowanie się, ale posiadanie własnej przestrzeni we wspólnym życiu.
Sprawa dzieci i wspólnego domu
Para nie jest jedynym czynnikiem w domu. Jeśli masz dzieci lub mieszkasz z większą liczbą osób, wyzwanie polegające na ochronie twoich dwóch świętych chwil staje się coraz większe. Logistyka jest tutaj tak samo ważna jak komunikacja.
W przypadku stron porannych najczęstszym rozwiązaniem jest wstań wcześnie dwadzieścia minut przed resztą domu. Na początku nie jest to przyjemne, ale to jedyny gwarantowany moment ciszy w wielu domach. Inną opcją jest wykonanie ich w samochodzie przed pójściem do pracy lub w kawiarni po drodze. Miejsce ma mniejsze znaczenie niż konsystencja.
W przypadku spotkania z artystą kluczem jest wyraźne wynegocjowanie opieki. Jeśli są dzieci, Twoje cotygodniowe wyjście wymaga opieki kogoś innego i jest to ustalane z wyprzedzeniem, a nie improwizowane. Dobry pakt jest obustronny: masz randkę w sobotę rano, a twój partner ma swój własny czas w niedzielę. Kiedy podział jest sprawiedliwy, poczucie winy znika i konflikt znika.
Ważne jest, aby zrozumieć, że zajmowanie tej przestrzeni nie jest egoizmem. Osoba dbająca o swoje twórcze życie jest zazwyczaj bardziej obecna, bardziej cierpliwa i w lepszym nastroju wobec swojej rodziny. Nie odbierasz niczego swoim bliskim, poświęcając te chwile sobie; Dajesz im lepszą wersję siebie.
Kiedy odrzucenie jest głębsze
Czasami nie kryje się za tym nie obojętność, ale coś innego: partner naprawdę czuje się niekomfortowo z powodu Twojej zmiany, boi się, że „utraci Cię” w miarę dorastania lub projektuje własną twórczą frustrację. Jest to podobne do tego, co dzieje się, gdy rodzina nie wspiera Twojej kreatywności. Jeśli zauważysz to tło, nazwij je czule: „Przykro mi, że sprawia to, że czujesz się niekomfortowo, porozmawiajmy o tym”. Często strach przed drugą osobą rozwiewa się, gdy wyrażamy go słowami.
Jest pytanie, które wiele osób zadaje sobie po cichu i zasługuje na szczerą odpowiedź: co jeśli mój partner nigdy tego nie zaakceptuje? W zdecydowanej większości przypadków to, co zaczyna się jako sceptycyzm, zamienia się w pełną szacunku obojętność, gdy zobaczą, że twoja praktyka jest dla ciebie dobra i nie zagraża związkowi. Bardzo rzadko zdarza się, że zdrowy partner konsekwentnie sprzeciwia się temu, że spędzasz pół godziny na pisaniu. Jeśli rzeczywiście tak się stanie, jeśli istnieje zdecydowany sprzeciw wobec posiadania własnej przestrzeni, wówczas problemem nie jest już Droga Artysty: jest to wzorzec kontroli, który wykracza poza kreatywność i któremu być może należy się przyjrzeć z pomocą. Twoja praktyka twórcza jedynie wydobywa na światło dzienne coś, co już tam było.
A jeśli konflikt będzie się powtarzał, pamiętaj o dwóch rzeczach. Po pierwsze: Twoje prawo do twórczego życia nie zależy od niczyjej zgody. Po drugie: poranne strony Są najlepszym miejscem do przepracowania tych napięć bez wyładowywania ich na związku. Napisz tam co czujesz i podchodź do rozmów spokojniejszy. Wiele par, które na początku były sceptyczne, okazuje się najlepszymi wsparciemi właśnie dlatego, że nie były do tego zmuszane.