Kim był Edward Murphy i jakie jest prawdziwe pochodzenie tego prawa?
Opowiedziana historia jest następująca: w 1949 roku w bazie sił powietrznych Edwards (Kalifornia) inżynier Edwarda A. Murphy’ego Jr. Pracował nad projektem MX981 — eksperymentem mającym zmierzyć, jakie opóźnienie może wytrzymać ludzkie ciało. Ochotnik (dr John Stapp) został przywiązany do sań i gwałtownie zahamowany.
Murphy zaprojektował czujniki, które miały mierzyć siłę G. Technik zainstalował je wszystkie do góry nogami. Kiedy Murphy odkrył błąd, opublikował zdanie, które zmieniło kulturę popularną: „Jeśli istnieje sposób, aby zrobić coś złego, ktoś go znajdzie”.
Kilka dni później pułkownik Stapp przeformułował to sformułowanie: „Jeśli coś może pójść źle, pójdzie źle”. Prasa podchwyciła ten temat i Prawo Murphy’ego weszło do wyobraźni publicznej.
Interesująca rzecz: Murphy nie rozumiał tego jako pesymizmu. To był zasada projektowania obronnego — mandat dla inżynierów: Załóż, że Twój produkt będzie niewłaściwie używany, źle zainstalowany lub narażony na nieoczekiwane okoliczności, i zaprojektuj go tak, aby nie spowodowało to katastrofy.. To inżynieria bezpieczeństwa, a nie defetyzm.
Dlaczego zawsze wydaje się, że jest spełniony? Psychologia z tyłu
Poczucie, że „wszystko idzie źle” ma cztery mechanizmy psychologiczne, które je podtrzymują.
Negatywne nastawienie: Ludzki mózg zapamiętuje zdarzenia negatywne wyraźniej niż pozytywne. Ma charakter adaptacyjny — pamiętanie, gdzie drapieżnik prawie cię zaatakował, było bardziej przydatne niż pamiętanie, gdzie był dobry owoc. Skutek: „złe” zdarzenia tworzą w Twojej pamięci wzorce; „dobrzy” tego nie robią.
Błąd potwierdzenia: Kiedy wierzysz w prawo Murphy'ego, rejestrujesz zdarzenia, które je potwierdzają i odrzucasz te, które tego nie potwierdzają. Tost spada w dół posmarowany masłem: „Prawo Murphy'ego”. To spada do tyłu: „co za szczęście”. Pierwsze dane potwierdzają; drugie zostaje zapomniane.
Selektywna uwaga: Mózg codziennie filtruje miliony mikrozdarzeń. Te, które się wyróżniają, są frustrujące. Kolejka w supermarkecie, w której się znajdujesz wydaje się najwolniejszy, ponieważ inni poruszają się niezauważenie.
Niedoszacowane prawdopodobieństwo: to, co nazywamy „pechem”, jest zwykle źle skalibrowanym prawdopodobieństwem. Jeśli robisz 1000 rzeczy dziennie, statystycznie pewne jest, że część z nich pójdzie nie tak. Nazywanie tego prawem oznacza przypisywanie intencji przypadkowi.
Czy tosty z masłem naprawdę schodzą bardziej w drugą stronę?
Tak, i to z konkretnego powodu fizycznego. Fizyk brytyjski Roberta Matthewsa W 1995 roku opublikował artykuł w Europejski Dziennik Fizyki udowadniając, że tosty z masłem częściej padają do góry nogami od typowej wysokości stołu.
Wyjaśnienie: kawałek tostu spadający ze stołu (75-80 cm) ma czas obrócić się o około pół obrotu, zanim spadnie na ziemię. Ponieważ wychodzi masłem skierowanym do góry, dociera do podłogi masłem skierowanym w dół.
Gdyby stół miał 3 metry, tost wykonałby pełny obrót i spadłby masłem do góry. Gdyby miał 30 cm, nie miałby czasu się obrócić i tak samo spadłby.
Prawo Murphy'ego zastosowane do tostów to: fizyka newtonowska, a nie metafizyka. Matthews zdobył za to badanie Ig Nobla w 1996 roku.
Jakie są najbardziej znane warianty i „następstwa”?
W ciągu dziesięcioleci dodano dziesiątki wniosków. Najbardziej przydatne:
Warianty z podstawą rzeczywistą:
- Jeśli myślisz, że coś pójdzie nie tak, okaże się gorzej, niż myślałeś. — Konsekwencja Finagle'a
- Ekspert znajdzie sposób na popełnienie błędu, który wydawał się niemożliwy — Wniosek O'Toole'a
- Pilne wypiera ważne — Prawo Eisenhowera (nie ściśle Murphy’ego, ale z tego samego zapisu)
- Czas potrzebny na wykonanie zadania wydłuża się, aż wypełni cały dostępny czas —Prawo Parkinsona
- W każdym wystarczająco złożonym systemie w końcu wystąpią nieprzewidywalne awarie. — Konkluzja Hofstadtera
- Spotkania wydłużają się odwrotnie proporcjonalnie do ich użyteczności —korporacyjna mądrość ludowa
- Jeśli wszystko idzie dobrze, coś przeoczyłeś — mądrość pilotów lotniczych
Jak wykorzystać prawo Murphy’ego na swoją korzyść?
Murphy nie był pesymistą – był nim inżynier obrony. Jej prawo jest zaproszeniem do solidnej konstrukcji. Cztery konkretne zastosowania praktyczne:
W podejmowaniu decyzjiKiedy masz do czynienia z jakimkolwiek planem, zadaj sobie pytanie: „Co może pójść nie tak i jakie byłyby koszty, gdyby się nie udało?” To jest przed śmiercią które poleca Daniel Kahneman. To nie pesymizm, to inżynieria mentalna.
W życiu osobistym: Zostaw miejsce Murphy'emu. Jeśli spotkanie „trwa tylko 30 minut” zarezerwuj 45. Jeśli musisz być na lotnisku o 18:00, wyjdź godzinę wcześniej niż „koniecznie”. Murphy to podatek od chronicznego optymizmu.
W kreatywnych projektach: Jeśli zamierzasz opublikować książkę lub wystawę, załóż, że w dniu premiery coś pójdzie nie tak – serwer ulegnie awarii, ktoś się nie pojawi, prasa opublikuje zły nagłówek. Miej plan B.
w związkach: to, co myślisz, że jest zrozumiałe bez mówienia, nie jest rozumiane. To, co zakładasz, że druga osoba wie, ona nie wie. Komunikacja to obszar, w którym Murphy uderza najmocniej i któremu najłatwiej jest zapobiec.
Czy istnieje „prawo anty-Murphy'ego” lub prawo szczęścia?
Nie przy wsparciu naukowym, chociaż istnieją interesujące przybliżenia. Richard Wiseman, brytyjski psycholog, oddany Czynnik szczęścia (2003) w celu zbadania, co robią ludzie, którzy uważają się za „szczęśliwych”. Znalazł cztery wzorce:
Po pierwsze: maksymalizują przypadkowe możliwości — są bardziej towarzyscy i ciekawscy, poznają więcej ludzi, próbują więcej rzeczy. Po drugie: słuchają przeczuć — zwracają uwagę na swoją intuicję. Po trzecie: liczą na szczęście — mały efekt samospełnienia. Po czwarte: zamień pecha w szczęście – odporność i przewartościowanie.
Tych czterech wzorców można się nauczyć i modyfikować. Nie unieważniają Murphy’ego – Murphy zawsze będzie działał – ale równoważą jego wpływ netto na twoje życie.
Czy prawo Murphy'ego jest rzeczywiście „prawem”?
Nie w sensie naukowym. Prawo naukowe przewiduje i może zostać sfałszowane. Prawo Murphy'ego jest zasada heurystyczna — przydatna praktyczna zasada, która nie rości sobie pretensji do matematycznej dyscypliny.
Ale jest w pewnym sensie tak, to jest prawo: W złożonych systemach tryby awarii rosną wykładniczo wraz ze złożonością. Kiedy łączysz wiele komponentów, prawdopodobieństwo awarii co najmniej jednego zbliża się do 1. To matematyka. Inżynieria niezawodności wykorzystuje Murphy'ego dosłownie do projektowania elektrowni jądrowych, samolotów i krytycznego oprogramowania.
Krótko mówiąc: jako uniwersalne stwierdzenie o wszechświecie jest to żart. Jako zasada projektowania obronnego jest podstawą wszelkiej poważnej inżynierii.
Jaki związek ma Murphy z kreatywnością i produktywnością?
Więcej niż się wydaje. Długie projekty kreatywne (napisanie książki, przygotowanie wystawy, wprowadzenie produktu na rynek) Zawsze znajdują Murphy'ego. Pytanie nie brzmi, czy pojawią się przeszkody – ważne, co zrobisz, gdy się pojawią.
Cameron w swoich książkach mówi coś podobnego, nie nazywając tego Murphym: opór pojawia się właśnie wtedy, gdy jesteś najbliżej czegoś ważnego. Pressfield w Wojna sztuki formułuje to tak samo.
Praktyczne zastosowanie dla kreatywnych: zostaw miejsce. Jeśli myślisz, że Twoja powieść zajmie rok, zaplanuj ją na 18 miesięcy. Jeśli uważasz, że treść została opublikowana 15 grudnia, przygotuj się na 22. Murphy to koszt administracyjny robienia prawdziwych rzeczy w prawdziwym świecie.