Seria · Słynne przypadki

Alicja Walker i rytuał w ogrodzie

Przed napisaniem Alicja Walker wychodzi do ogrodu. Nie jako nagroda czy przerwa, ale jako część pracy. Jego proces proponuje coś, co jest trudne do zaakceptowania w kulturze produktywności: że większość pisania polega na niepisaniu.

Lektura średnia · ~10 minut · Ścieżką artysty

Alicja Walker Ogród Rytuał Kolor fioletowy Julii Cameron
Ścieżka Twojego artysty

Alicja Walker, autorka Kolor fioletowy, przygotowuje swoje pisanie zajmując się ogrodnictwem, wędrówkami, pływaniem i długimi okresami pozornej bezczynności. Opisał swoich bohaterów jako potrzebujących wsi i dla nich przeprowadził się na wieś. Jest to, niemal dosłownie, praktyka, którą Julii Cameron nazywa spotkaniem z artystą: napełnianie studni przed jej opróżnieniem.

Pisarka, która słucha swoich bohaterów

Alicja Walker (Georgia, 1944) zdobyła nagrodę Pulitzera Kolor fioletowy, powieść epistolarna o życiu czarnej kobiety na wiejskim południu Stanów Zjednoczonych. Jest także poetką, eseistką i aktywistką oraz jednym z głosów, które przywróciły z zapomnienia twórczość Zory Neale Hurston.

Tym, co czyni jego świadectwo o procesie twórczym wyjątkowym, jest relacja, jaką opisuje ze swoimi bohaterami. Walker powiedział to podczas pracy nad Kolor fioletowy, ich bohaterowie nie czuli się komfortowo w Nowym Jorku. Że chcieli pola. I że się wyprowadziła.

Dla sceptycznego czytelnika będzie to brzmieć jak mistyfikacja. Każdemu, kto pracował nad długim projektem, będzie to brzmiało jak dość dokładny opis tego, co się dzieje: materiał wymaga pewnych warunków, a autor je zapewnia, nawet jeśli nie potrafi wyjaśnić dlaczego.

Walker nie siedział i nie czekał. Pływał, spacerował po lesie, leżał na łąkach, marzył i uprawiał swój ogród. Potem napisał.

Ogród jako spotkanie z artystą

Dzwoni Julii Cameron spotkanie z artystą na cotygodniową samotną wycieczkę, bez celu produktywnego, poświęconą wyłącznie zdobywaniu wrażeń. Instrukcja obejmuje samotność: żadnych towarzyszy, żadnego przekształcania jej w działalność społeczną.

Ogród spełnia wszystkie wymagania i dodaje jeszcze jedno: skalę czasu. Nic, co zostało zasiane, nie daje dzisiaj rezultatów. Praca na roli reedukuje niecierpliwość w sposób, w jaki nie jest w stanie tego zrobić żadna technika mentalna, ponieważ uczenie się nie jest intelektualne, ale cielesne.

Artykuł o Ścieżka Artysty dla ogrodników rozwija tę ideę i randki z artystą na łonie natury proponuje warianty dla tych, którzy nie mają metra ziemi.

W przypadku Walkera najważniejsze jest to, że ogród nie jest odskocznią od pisania. To tam przygotowywany jest tekst. To odwrócenie priorytetów jest czymś, co trudno naśladować.

Niewidzialna produktywność

Nasza kultura potrafi mierzyć jedynie to, co widzimy. Słowa pisane, godziny przed komputerem, publikacje miesięcznie. Wszystko, co poprzedza stronę – spacer, rozmowa, nuda, sen – liczy się jako czas stracony.

Cameron poświęca znaczną część swojej metody obronie tej niewidzialnej fazy. The kreatywnie dobrze Jest wypełniona obrazami, zapachami, teksturami i spotkaniami. Pisanie bez doświadczenia od miesięcy niczego nowego jest jak gotowanie z pustą spiżarnią: można, ale zawsze wychodzi to samo danie.

Sprawa Walkera ukazuje ważny niuans: nie wystarczy konsumować kulturę. Randka Camerona z artystą może odbywać się w muzeum, ale także w sklepie z narzędziami lub przedszkolu. Studnię wypełniają doznania fizyczne, a nie wyrafinowany bodziec.

Jeśli od miesięcy nie stworzyłeś niczego, co lubisz, zadaj sobie pytanie, kiedy ostatni raz dotykałeś rękami ziemi, wody lub drewna. Odpowiedź jest zazwyczaj odkrywcza.

Pisz z ciała i z miejsca

Walker przeprowadził się na wieś ze względu na swoją powieść. To skrajna wersja czegoś, co robi wielu pisarzy: zmieniaj miejsca, aby zmienić głos. Miejsce nie jest urządzone. Określa rytm zdań, dostępne słownictwo, skalę konfliktów, jakie się pojawiają.

W praktyce prawie nikt nie może przystąpić do projektu. Ale prawie każdy może zmienić sale, stoły, kawiarnie. Liczba blokad, które można rozwiązać poprzez zmianę miejsca siedzenia, jest zaskakująca i nieco upokarzająca.

O urządzaniu własnej przestrzeni pisaliśmy już w pracownia artysty w małym domu i o rytuale stołu w jak nakryć stół do porannych stron.

Warto też powiedzieć: Walker pisał o przemocy seksualnej, rasizmie i skrajnej biedzie z ogrodu. Spokój panujący w okolicy nie rozrzedził sprawy. Sprawił, że pisanie było znośne.

Czteroetapowa metoda, którą możesz skopiować

Najpierw opróżnij głowę. Trzy strony zapisane odręcznie, kiedy się obudziłem, bez ponownego przeczytania. To właśnie sprawia, że ​​zgiełk dnia nie zajmuje miejsca prawdziwego pisma. Jeśli nie wiesz jak zacząć, tutaj jest kompletny przewodnik.

Po drugie, poruszaj się bez słuchawek. Spaceruj, pływaj, kopaj. Pół godziny. Brak podcastu. Celem jest, aby umysł wędrował, a umysł nie wędruje, jeśli ktoś do niego mówi.

Po trzecie, napisz w stanie, który pozostaje. Nie czekaj, aż zainspirujesz się. Po opróżnieniu i przeprowadzce będziesz w wystarczająco dobrym stanie. Inspiracja w większości zawodów pojawia się pół godziny po rozpoczęciu.

Po czwarte, zatrzymaj się, zanim się zmęczysz. Walker opisuje długie okresy ciąży między książkami. Zakończenie dnia niepisanym materiałem to najlepszy sposób, aby nie móc się doczekać powrotu jutro.

Cztery razy mieszczą się w ciągu dwóch godzin. Nie potrzebujesz ogrodu ani Pulitzera.

Czego ten przypadek nie mówi

Nie jest powiedziane, że natura leczy blokady. Są ludzie, którzy wyjeżdżają na wieś, żeby napisać i odkrywają, że problem tkwił w walizce. Cisza wzmacnia to, co ktoś nosi w sobie, łącznie ze strachem.

Nie oznacza to, że pisanie jest aktem mistycznym. Walker pracował latami, poprawiając, zbierając zaliczki, negocjując z wydawcami. Część kontemplacyjna współistnieje z pracą bardzo ziemską, jak pamiętamy jak żyć ze sztuki i nie zagubić się.

I nie jest powiedziane, że musisz poczekać, aż bohaterowie przemówią. To metafora uwagi, a nie instrukcja operacyjna. Kto czeka na głosy, nie pisze; Ten, kto pisze trzy złe strony dziennie, w końcu coś usłyszy.

Julii Cameron ujęła to ze swoją typową bezpośredniością: nie musisz czuć się kreatywny, aby tworzyć. Musisz tworzyć, a wtedy poczujesz się kreatywny.

Ogród naszych mam

Jest taki esej Walkera, o którym warto pamiętać, mówiąc o ogrodach. Pyta w nim, gdzie była kreatywność czarnych kobiet z Południa, które nie umiały pisać ani malować, i odpowiada, że ​​w ich ogrodach, w kołdrach, w naprawianiu domu za pomocą niczego. Sztuka istniała; Brakowało pozwolenia na to, żeby tak to nazywać.

To przemieszczenie jest dokładnie tym, co proponuje Julii Cameron, stwierdzając, że wszyscy jesteśmy kreatywni i że większość z nas nauczyła się nie nazywać tego po imieniu. Księgowa, która obsesyjnie gotuje, urzędniczka odnawiająca meble, pielęgniarka, która fotografuje wszystko, co widzi: praca jest w toku i nie ma na to słowa.

Metoda zaczyna się właśnie od tego, co Cameron nazywa odzyskaniem poczucia bezpieczeństwa. Zanim zaczniesz pisać powieść, musisz zdać sobie sprawę z tego, co już robisz. Traktujemy to jak odzyskać utraconą kreatywność i w artysta cieni.

W tej lekturze ogród Alicja Walker nie jest hobby oddanego pisarza. To kontynuacja tradycji kobiet, które tworzyły w jedynym miejscu, w którym im wolno, i przestroga, jak łatwo nie dostrzec kreatywności, gdy nie jest ona podpisana.

Aby kontynuować

Przypadek Alicja Walker pasuje do rodziny artystów, którzy rytualizują przygotowanie: Maja Angelo Wynająłem pusty pokój w hotelu, Tony’ego Morrisona Oglądałem wschód słońca przy kawie zanim napisałem, Patty Smith Pisze w kawiarniach o stałych porach.

Żaden z tych rytuałów nie ma magicznej mocy. Łączy je to, że wyznaczają granicę pomiędzy zwykłym życiem a pracą i są na tyle konkretne, że nie pozwalają na negocjacje.

Twoim rytuałem może być podlewanie doniczek. Ważne, żeby zawsze było tak samo, żeby działo się to przed pisaniem i żeby nie pominąć tego dnia, kiedy najmniej masz na to ochotę. Właśnie ten dzień się liczy.

Często zadawane pytania

Jak wygląda twórczy plan Alicja Walker?

Walker opisał przygotowania obejmujące prace w ogrodzie, spacery po lesie, pływanie, długie okresy pozornej bezczynności i sen przed pisaniem i w jego trakcie. Potraktuj tę fazę jako część pracy, a nie przerwę od niej.

Dlaczego przeprowadziłeś się na wieś, żeby napisać „Kolor fioletu”?

Powiedział, że jego bohaterowie nie czuli się komfortowo w mieście i potrzebowali wiejskiego środowiska, które było ich. Przeniósł się do Kalifornii i tam napisał powieść, która zdobyła nagrodę Pulitzera.

Czy prace w ogrodzie liczą się jako spotkanie z artystą?

Tak, jeśli robi się to samodzielnie i bez produktywnego celu. Randka Julii Cameron z artystką to każda czynność dostarczająca nowych wrażeń zmysłowych, bez konieczności przekształcania ich w dzieło.

Czy naprawdę pomaga chodzenie przed pisaniem?

Dla wielu osób tak. Rytmiczny ruch bez stymulacji słuchowej ułatwia myślenie rozbieżne. Jest to schemat, który powtarza się w udokumentowanej rutynie wielu pisarzy, choć nie ma uniwersalnej recepty.

A co jeśli nie mam ogrodu i czasu?

Wystarczy roślina doniczkowa, dwudziestominutowy spacer lub spacer do pracy bez słuchawek. Wymogiem nie jest natura, ale brak ekranu i rozmowy przez jakiś czas.

Czy musisz czekać, aż bohaterowie przemówią?

Nie. To sposób na opisanie ciągłej uwagi, a nie instrukcja. Codzienna praktyka pisania umożliwia to słuchanie; Bez zapisanych stron nie pojawia się żaden głos.

Od czego zacząć, jeśli chcę mieć własny rytuał?

Wybierz krótką czynność fizyczną, zawsze taką samą, bezpośrednio przed napisaniem: zrobienie kawy, podlewanie, otwarcie okna. Powtarzaj to przez trzydzieści dni. Rytuał nie generuje inspiracji: generuje granicę rozpoznawaną przez mózg.

Rozpocznij swoją drogę twórczą

Ścieżka Artysty to bezpłatny, 12-tygodniowy kurs oparty na metodzie Julii Cameron. Odzyskaj swoją kreatywność we własnym tempie, gdziekolwiek jesteś.

Zacznij za darmo →

Źródła

Dane na temat procesu twórczego Alicja Walker pochodzą z wywiadów publicznych oraz tekstów autobiograficznych autorki. Nawiązania do metody Julii Cameron stanowią interpretacje tego bloga.