Retrato de Ray Bradbury

Zdjęcie: Alan Light · CC BY 2.0 · Wikimedia Commons

Ray Bradbury opublikował ponad 600 opowiadań, 50 książek i dziesiątki scenariuszy. Był konsultantem NASA przy misjach Apollo. Wywarł wpływ na Stephena Kinga, Neila Gaimana, Margaret Atwood i praktycznie każdego poważnego pisarza science fiction XX wieku. Najważniejsze jest to, czego prawie nikt nie mówi o Bradburym: pisał tysiąc słów dziennie, każdego dnia, przez siedemdziesiąt lat bez wyjątku. Praktyka ta jest praktycznie identyczna z systemem, który kilkadziesiąt lat później opisała Julii Cameron w Drodze artysty.

Kim jest Ray Bradbury

Bradbury urodził się w 1920 roku w Waukegan w stanie Illinois. Biedna rodzina, ojciec telegrafista, matka gospodyni domowa. Wielki Kryzys zmusił rodzinę do przeprowadzki do Arizony, a następnie do Los Angeles. Bradbury nigdy nie poszedł na studia – rodziny nie było na to stać. Zamiast tego przez dziesięć lat chodził do biblioteki publicznej trzy razy w tygodniu i czytał każdą książkę, jaka wpadła mu w ręce. W wieku 12 lat spotkał pana Electrico, uczciwego maga, który pobłogosławił go palcem i powiedział mu „Żyj wiecznie!”. Bradbury opowiadał tę anegdotę tysiąc razy jako moment, który zdecydował go napisać. Zaczął sprzedawać opowiadania magazynom „Pulp” w wieku 21 lat. „Kroniki marsjańskie” ukazały się w 1950 r. 451 stopni Fahrenheita w 1953 r. Zmarł w 2012 r. w wieku 91 lat, pisząc aż na dwa tygodnie przed śmiercią.

Praktyka: tysiąc słów dziennie, bez negocjacji, przez 70 lat

Bradbury spisał swoją metodę w Zen in the Art of Writing (1990) – krótkiej, poruszającej książce, którą wielu uważa za najlepszy podręcznik praktyki twórczej, jaki kiedykolwiek napisano. Główną zasadą jest niewygodna prostota: tysiąc słów dziennie, każdego dnia, bez wyjątków. Jakość nie ma znaczenia. Gramatyka nie ma znaczenia. Co się pojawia, pojawia się. Liczy się tylko dyscyplina „dupy na krześle” (to określenie Bradbury'ego, a nie Camerona). Bradbury argumentuje w Zen, że kreatywność to mięsień, który zanika w ciągu 48 godzin bezczynności. Jeśli przestaniesz pisać na dwa dni, mięsień zacznie zapominać, jak pisać. Jeśli przestaniesz pisać na tydzień, wrócisz do punktu zerowego. Dlatego nie obowiązuje zasada „pięć tysięcy słów w poniedziałki i reszta tygodnia”. To „tysiąc słów każdego dnia”. Dowolny dzień. Wakacje, szpital, wycieczka, impreza. Zasada uzupełniająca brzmi czytanie jako dieta. Bradbury czytał fikcyjną historię, esej i wiersz przed pójściem spać każdej nocy przez 70 lat. Ocenił, że w swoim życiu przeczytał około dwudziestu pięciu tysięcy opowiadań. Powiedział, że własną kreatywność zawsze napędza kreatywność innych: jeśli przestaniesz czytać, przestaniesz pisać.

„Każdego dnia trzeba zanurzyć się w swojej pracy. Tysiąc słów dziennie. Jeśli spadniesz poniżej tysiąca, okaże się to dwa dni później”.

—Ray Bradbury, Zen w sztuce pisania (1990)

Nawiązanie do Drogi artysty Julii Cameron

Tysiąc słów dziennie Bradbury'ego to wersja bez opcji Poranne strony Julii Cameron. Cameron przepisuje trzy strony (~750 słów). Bradbury ćwiczył tysiąc. Różnica jest marginalna. Zasada jest dokładnie taka sama: Utrzymująca się codzienna dyscyplina z biegiem czasu wytwarza jakość umysłu, której żaden skoncentrowany wysiłek nie jest w stanie zastąpić.. Cameron uczy tego pisarzy z blokadą. Bradbury stosuje go jako system produkcji przemysłowej i broni go jako jedynej znanej metody długiej kariery. Nocne czytanie Bradbury'ego to spotkanie z artystą Cameron w wersji codziennej: regularny kontakt z wyselekcjonowanymi bodźcami twórczymi jako paliwem do praktyki. Cameron zaleca to co tydzień. Bradbury ćwiczył to codziennie. Jeśli musisz polecić tylko jedną książkę komuś, kto już czytał Camerona, poleć Zen w sztuce pisania. To Cameron napisany przez człowieka, który zarabiał na życie, uprawiając tę książkę.

Cztery lekcje, które możesz dziś wynieść

  • Tysiąc słów dziennie. Nie pięćset. Ani tysiąca, kiedy możesz. Tysiąc dziennie. Bradbury udowadniał to przez siedemdziesiąt lat.
  • Kreatywność zanika w ciągu 48 godzin bez praktyki. Dlatego stwierdzenie „kiedy mam czas” nigdy nie działa.
  • Jeśli przestaniesz czytać, przestaniesz pisać. Spotkanie z artystą nie jest opcjonalne dla nikogo, kto zajmuje się produkcją.
  • Bradbury nigdy nie poszedł na studia. Przez całe życie przeczytał 25 000 opowiadań. To powtarzalna przewaga konkurencyjna.

Jak zastosować to w swoim przypadku

Ray Bradbury nie urodził się z kreatywnymi supermocami. Zbudował trwałą praktykę przez lata, a czasem dziesięciolecia, która łączy się bezpośrednio z metodą, którą on stosuje Julii Cameron zakodowane w Droga artysty. Jeśli trafiłeś na ten post z czytając o tym, dlaczego książka Camerona jest przeznaczona dla przedsiębiorców i ambitnych ludzi, znasz już framework. Jeśli przyszedłeś z innej strony, podsumujemy to dla Ciebie: system Camerona ćwiczy zdolności twórcze, które ignoruje szkolenie zawodowe — skojarzenia boczne, tolerancja dla dwuznaczności, dyscyplina wyobraźni, integracja intuicji i analizy. Siły, które oddzielają przeciętnego założyciela od wyjątkowego założyciela, kompetentnego menedżera od niezapomnianego menedżera, dobrego profesjonalistę od niezastąpionego profesjonalisty.

Kurs Ścieżka Twojego artysty Jest to hiszpańska wersja tego systemu. 12 tygodni gratis, bez choreografii duchowej, przeznaczone dla osób ambitnych, które przychodzą sceptyczne i chcą rezultatów. Praktyka Raya Bradbury'ego jest żywym dowodem na to, że system działa w realnym świecie, a stawka jest realna. Jedyne, czego brakuje, aby to zadziałało, to zacząć.

Kurs rozpoczyna się w tym tygodniu

12 tygodni. W języku hiszpańskim. Bezpłatny. Praktyka Raya Bradbury'ego i innych wyjątkowych traderów, skodyfikowana w możliwym do powielenia systemie.

Rozpocznij swoją ścieżkę artystyczną →